Podczas wyścigów w Teksasie sprawy nie potoczyły się tak, jak wyobrażał sobie Francesco Bagnaia. Po doskonałym tempie na treningach i czwartym zakwalifikowaniu się do wyścigu, w sprincie zajął ósme miejsce, a w wyścigu długim zajął piąte miejsce. W sobotę powstrzymywał go problem z tylną oponą, ale w niedzielę szczególnie pogorszył się stan przedniej opony. Pozostawia Austina z gorzkim posmakiem, że nie jest w stanie walczyć o podium i stracił kilka punktów w porównaniu do lidera klasyfikacji Jorge Martina, który ma obecnie +30.
MotoGP Austin, Bagnaia jest gorzka
Pecco nie jest zadowolony ze swojego wyścigu i rozmawiał o tym ze Sky Sport MotoGP: „Do szóstego okrążenia czułem się bardzo dobrze, gotowy do walki o zwycięstwo. Potem musiałem zacząć jechać defensywnie, dobrze hamowałem, ale poza tym miałem trudności. Dużo wibracji, mój przód bardzo się zamykał. Pracujemy, staramy się kończyć mecze nawet w obronie, a gdy nadejdzie czas na atak i utrzymanie się w czołówce, zrobimy to„.
Zawodnicy Ducati korzystali z miękkiej tylnej opony, podczas gdy Maverick Vinales i Pedro Acosta używali opony średniej. Czy dla Bagnai inny wybór byłby lepszy? Oto jego odpowiedź: „Na rozgrzewkę chcieliśmy skorzystać z opony sprinterskiej, była to jedyna szansa na przejechanie dodatkowych okrążeń na miękkiej oponie. Nie było tak źle, chociaż już wibrowało. Medium próbowałem w piątek, nie było źle, ale po lewej stronie miało, jak dla mnie, wyraźną wadę. Nie wiem, czy byłoby lepiej, czy nie. W każdym razie wybraliśmy ten miękki i tak poszło„.
Problemy z przednią oponą
Następnie dwukrotny mistrz MotoGP wyjaśnił, jaki wysiłek fizyczny trzeba znosić na tak wymagającym torze, jak ten w Austin: „To naprawdę zależy od tego, co czujesz do roweru. Ducati 2023 było znacznie łatwiej na tym torze, leciałem, jechałem znacznie szybciej. Miałem podobny weekend jak Vinales, pomimo kraksy podczas długiego wyścigu. Poczułem się bardzo komfortowo, fizycznie wykonałem połowę wysiłku. W tym roku GP24 jest bardziej fizyczny„.
Bagnaia przyznał, że miał poważny problem z przednią oponą, po tylnej, która ograniczała go w sprincie: „Zaczęło pękać. Coś, co nigdy mi się nie przydarzyło, zwłaszcza tutaj. Za każdym razem, gdy coś się dzieje których się nie spodziewamy i na które nie mamy wpływu. Jeszcze trochę to wszystko rozmyślamy. Ten weekend był wyjątkowy. Martin był mocny przez cały weekend, ja byłem mocny w piątek, Bastianini miał większe trudności, a zamiast tego dzisiaj był szybszy, a Jorge i ja mieliśmy trochę większe trudności w wyścigu. W weekend po raz pierwszy rozbiła mi się przednia prawa opona. Moja lewa strona bardzo wibrowała i przez resztę weekendu nic takiego się nie działo. Musimy zrozumieć kilka rzeczy„.
Bagnaia pewny przyszłości
Nawet jeśli nie osiągnie wyników, do których dąży, Pecco jest przekonany, że w następnych Grand Prix może spisać się lepiej: „ipodobny początek sezonu do 2022, gdzie miałem trochę problemów i po prostu próbowałem zdobyć punkty. Pracując na pewno wrócimy tam, gdzie powinniśmy być. Nasze miejsce nie jest na piątej pozycji, ale z przodu, w pierwszej dwójce. W długim wyścigu byłem bardziej zaangażowany niż w sprincie. Widziałem bardziej agresywne podejście niektórych zawodników, moim zdaniem należało rozwiązać tę sytuację spokojniej„.
Na koniec kierowca Ducati ujawnił kilka ważnych aspektów, którymi Desmosedici GP24 różni się od GP23: „Silnik i masy, jak wyważone. Rower 2023 miał większy ciężar z tyłu, a 2024 z przodu. Lubię rower z większym obciążeniem z przodu, ale po zeszłym sezonie musimy znaleźć trochę czucia z przodu„.
Zdjęcie: Ducati Corse