MotoGP, Bastianini rozgląda się za rokiem 2025: punkt Pernata

Dla Enei Bastianini Grand Prix w Portimao było wydarzeniem wyjątkowym. Tak naprawdę w Portugalii nie tylko został mistrzem świata Moto2 w 2020 roku, ale także doznał poważnej kontuzji na początku ostatnich mistrzostw. Chciał dobrze i tak się stało. Zdobył pole position, a w niedzielnym wyścigu stanął na drugim stopniu podium, odkupiając sprinterski wyścig, który zakończył się na szóstej pozycji. Jest trzeci w klasyfikacji generalnej, ze stratą 21 punktów do lidera Jorge Martina i 2 punkty przewagi nad swoim kolegą z drużyny Pecco Bagnaią.

MotoGP Portimao, analiza Bastianiniego

Oficjalny zawodnik Ducati rozmawiał ze Sky Sport MotoGP o swoim wyścigu: „Po sprincie chciałem się zrehabilitować. To była dobra walka i wierzyłem w nią do samego końca, ale Jorge naciskał naprawdę mocno i musiałem zadowolić się drugim miejscem. Na początku wyścigu byłem zdecydowanie trochę bardziej zdenerwowany niż on, popełniłem o kilka błędów za dużo. W zakręcie 5 poszedłem długo. Wtedy Martin był doskonały, nigdy się nie pomylił i nie dało się go pokonać. Poza tym trudno było wyprzedzić Vinalesa, bo w T4 był ode mnie silniejszy„.

Czy Bastianini jest pretendentem do tytułu? Jego nadzieja jest oczywista, nawet jeśli jest jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć zbyt wiele na temat ewolucji sezonu: „Mam nadzieję. Myślę, że znaleźliśmy dobrą bazę, pracujemy we właściwy sposób i dobrze się bawię na Desmosedici GP24. Mistrzostwa są długie, wciąż mamy wiele do udowodnienia. Straciłem najszybsze okrążenie, ale je odzyskałem. Jestem w 95% zadowolony„.

Pernat i przyszłość Eneasza

Carlo Pernat, menedżer Bastianiniego, był również obecny w Portimao, przekonany, że w tym sezonie rodak z Rimini będzie bardzo silny po skomplikowanym 2023 roku: „Uważam, że to rok, w którym jest najlepiej przygotowany zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Postrzegam go jako konkurencyjnego, wie, że to ważny rok i że musi walczyć o mistrzostwo świata„.

Gdyby Ducati zdecydowało się przenieść go do zespołu Pramac w 2025 roku, czy Enea zgodziłaby się na to, czy rozejrzałaby się? Pernat jest jasny: „Rozglądałby się, a my już się rozglądamy. Z całym szacunkiem, byłaby to piąta opcja przejścia do nieoficjalnego zespołu. Myślę, że dowiemy się, co stanie się w Mugello. Rozmawiałem z Dall’Igną, powiedział, żebym zachował spokój i nie szukał innych rzeczy, ale mimo wszystko spróbujmy ich poszukać (śmiech, red.). On, Martin i Marc Marquez rywalizują w oficjalnym zespole Ducati„.

Zdjęcie: Ducati Corse

MotoGP, Bastianini rozgląda się za rokiem 2025: punkt Pernata

Dla Enei Bastianini Grand Prix w Portimao było wydarzeniem wyjątkowym. Tak naprawdę w Portugalii nie tylko został mistrzem świata Moto2 w 2020 roku, ale także doznał poważnej kontuzji na początku ostatnich mistrzostw. Chciał dobrze i tak się stało. Zdobył pole position, a w niedzielnym wyścigu stanął na drugim stopniu podium, odkupiając sprinterski wyścig, który zakończył się na szóstej pozycji. Jest trzeci w klasyfikacji generalnej, ze stratą 21 punktów do lidera Jorge Martina i 2 punkty przewagi nad swoim kolegą z drużyny Pecco Bagnaią.

MotoGP Portimao, analiza Bastianiniego

Oficjalny zawodnik Ducati rozmawiał ze Sky Sport MotoGP o swoim wyścigu: „Po sprincie chciałem się zrehabilitować. To była dobra walka i wierzyłem w nią do samego końca, ale Jorge naciskał naprawdę mocno i musiałem zadowolić się drugim miejscem. Na początku wyścigu byłem zdecydowanie trochę bardziej zdenerwowany niż on, popełniłem o kilka błędów za dużo. W zakręcie 5 poszedłem długo. Wtedy Martin był doskonały, nigdy się nie pomylił i nie dało się go pokonać. Poza tym trudno było wyprzedzić Vinalesa, bo w T4 był ode mnie silniejszy„.

Czy Bastianini jest pretendentem do tytułu? Jego nadzieja jest oczywista, nawet jeśli jest jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć zbyt wiele na temat ewolucji sezonu: „Mam nadzieję. Myślę, że znaleźliśmy dobrą bazę, pracujemy we właściwy sposób i dobrze się bawię na Desmosedici GP24. Mistrzostwa są długie, wciąż mamy wiele do udowodnienia. Straciłem najszybsze okrążenie, ale je odzyskałem. Jestem w 95% zadowolony„.

Pernat i przyszłość Eneasza

Carlo Pernat, menedżer Bastianiniego, był również obecny w Portimao, przekonany, że w tym sezonie rodak z Rimini będzie bardzo silny po skomplikowanym 2023 roku: „Uważam, że to rok, w którym jest najlepiej przygotowany zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Postrzegam go jako konkurencyjnego, wie, że to ważny rok i że musi walczyć o mistrzostwo świata„.

Gdyby Ducati zdecydowało się przenieść go do zespołu Pramac w 2025 roku, czy Enea zgodziłaby się na to, czy rozejrzałaby się? Pernat jest jasny: „Rozglądałby się, a my już się rozglądamy. Z całym szacunkiem, byłaby to piąta opcja przejścia do nieoficjalnego zespołu. Myślę, że dowiemy się, co stanie się w Mugello. Rozmawiałem z Dall’Igną, powiedział, żebym zachował spokój i nie szukał innych rzeczy, ale mimo wszystko spróbujmy ich poszukać (śmiech, red.). On, Martin i Marc Marquez rywalizują w oficjalnym zespole Ducati„.

Zdjęcie: Ducati Corse