Aby spróbować ukraść DobryPrzyjmując triumfalny ton, wyścigowy debiut długo oczekiwanego Ducati Desmo450 MX w Mistrzostwach Włoch Motocross Pro Prestige MX1 w Mantui zakończył się sukcesem. Pole position, dominujące zwycięstwo Alessandro Lupino w pierwszym wyścigu, wielka uroczystość z udziałem całego najwyższego kierownictwa firmy, oczarowanie publiczności na specjalne okazje, jakich nigdy wcześniej nie widziano w Prestige. Chcieć być złymenadżerowie Ducati byli świadkami popołudniowej porażki w 2. wyścigu (i co za tym idzie w dziennym rankingu) dzięki niemal „nieznany szwedzki narciarz biegowy” (Isak Gifting) za sterami bardzo prywatnej Yamahy YZ450F zarządzanej przez mały, ale dobrze wyposażony zespół (JK Racing prowadzony przez Riccardo Boschi), również sponsorowany przez… Rocco Siffredi! Jak często (zawsze) bywa w takich przypadkach, prawda leży pośrodku i na zakrętach wartości, która wydaje się zagubiona: obiektywizmu.
DEBIUT DUCATI DESMO450 MX
Analizując debiut, którego na pewno nie można określić jako negatywny (ale nawet nie bombastyczny), trzeba wziąć pod uwagę założenia, kontekst i wszystkie elementy funkcjonalne dla sprawy. Założenie początkowe jest prawdopodobnie najbardziej znaczące: Ducati nie ścigało się w motocrossie od pół wieku. Krótko mówiąc, całe życie temu, w zupełnie innej rzeczywistości i towarzystwie. Historycznie rzecz biorąc, nie możemy właściwie mówić o debiucie, ale jesteśmy blisko. To już potwierdza jakość pracy wykonanej pomimo szczególnie napiętych terminów. Desmo450 MX w wersji prototypowej pierwsze kilometry po szutrze przejechał dopiero w sierpniu 2023 roku, a siedem miesięcy później zadebiutował w wyścigach. Dziś jest to, jeśli nie „pojęcie” w dosłownym tego słowa znaczeniu, przynajmniej prototypu. W porównaniu z pierwszymi zdjęciami”skradziony„, ale nawet podczas publicznej prezentacji Madonny di Campiglio w styczniu ubiegłego roku motocykl bardzo się zmienił. I znów się to zmieni, biorąc pod uwagę, że ostateczna i komercyjna wersja ujrzy światło dzienne dopiero w drugim kwartale 2025 roku.
DUCATI INWESTYCJE
Jednocześnie nie możemy zapominać, że nie mówimy o byle jakiej firmie czy małym, rzemieślniczym producencie dysponującym bardzo niewielkimi zasobami. Dziś Ducati jako rzeczywistości nie trzeba przedstawiać. Wiedzą, jak robić motocykle dowolnego typu i robią to dobrze. Można powiedzieć, że te wyścigowe”nawet lepiej„, notując ciągłe sukcesy w MotoGP, Superbike oraz w głównych mistrzostwach kraju. Według osób bezpośrednio zaangażowanych Desmo450 MX narodził się bardzo dobrze, ale także po prostu dzięki debiutowi na Tazio Nuvolari. Koncentracja technologii z pewnymi funkcjami nawet odłożonymi na bok (np jazda po przewodziezakazana przez rozporządzenie, kosztowałaby zbyt wiele), a nie rozkład desmodromiczny, który mógłby stanowić całkowitą broń „małyDesmo250, który ujrzy światło dzienne w 2025 roku, nadal ściga się z Lupino we włoskim Prestige. Czerwony crossroader jeździ, pcha, ma dużą moc (którą należy ograniczyć i sparametryzować pod kątem prerogatyw terenowych) i pozwala rzadziej zmieniać biegi, skręcając bardzo wysoko. Waga dobrze znana inżynierowi Davide Perni, który stworzył techniczną perełkę.
WIELKIE CZEKANIE
Ogromne inwestycje poczynione przez firmę zaowocowały godnym uwagi debiutem w wyścigu, choć obiektywnie trudno było spodziewać się czegoś gorszego. Ducati nie wychodzi na boisko, jeśli nie ma świadomości (pewności?), że poradzi sobie dobrze. Budżetu przeznaczonego na zespół kierowany przez Corrado i Marco Maddii nigdy nie widziano we włoskim cyrku Prestige: w zasadzie wystarczyło wygrać ten pierwszy. Biorąc pod uwagę wszystkie niewiadome sprawy, pilot taki jak „Lupo‘ a projekt tej wielkości nie mógł zostać zrealizowany “w grupie” trójkolorowego MX1. Według poziomu (dobra, ale wciąż seria narodowa: Puchar Świata to coś innego) i warunków.
ODKRYWANIE MOTOCROSSU
Z pewnością wszyscy liderzy Ducati obecni w Mantui bezpośrednio zdali sobie sprawę, że Motocross to niezwykle złożona specjalność. Gdzie nie wszystko idzie zgodnie z planem, gdzie nie zawsze wszystko idzie gładko, gdzie pewne zapowiedzi są przynajmniej niewskazane. Wyścig 2 jest tego dowodem. Lupino wyróżniał się we wszystkich testach z gwiezdną przewagą nad plutonem odległych ścigających, triumfując w pierwszym wyścigu po objęciu prowadzenia po kilku zakrętach, zarządzając i zarządzając fachowo skonstruowaną przewagą.
PORAŻKA W WYŚCIGU 2
Po tym sukcesie dyrektor generalny Claudio Domenicali obecny na miejscu, przy mikrofonach transmisji na żywo promotora FXAction, dał się ogarnąć entuzjazmowi. „Piękny dzień, piękny weekend, jesteśmy bardzo szczęśliwi!„. Szkoda, że drugą serię trzeba było rozegrać jeszcze raz, jak wiemy, już nie na tym samym poziomie, co pierwszą. Lupino w pierwszym zakręcie skręcił w środku grupy, po czym nie udało mu się już wrócić. Jedenasty na koniec pierwszego okrążenia, 14″ od góry, od tego momentu różnica wzrosła do 16, 19, 21, 24, 25, 32 do 35″ zarejestrowana przy wystawieniu flagi w szachownicę po 25 minutach+ 2 okrążenia wyścigowe Szweda Isaka Giftinga. W pewnym momencie wdali się w bójkę z wiecznie zielonym Stefano Pezzuto, który wraz z zawodnikiem enduro Antoine Méo przeprowadził pierwsze testy Desmo450 MX.
CERTYFIKAT ALESSANDRO LUPINO DO PRACY W DUCATI
Mogło to zatem być zwycięstwo dnia, ale srebro ze słowami Alessandro Lupino było najlepszym możliwym potwierdzeniem jakości projektu. Przed przyznaniem się do „własne winy” w związku z tym, co wydarzyło się w drugim wyścigu, deklaracje po drugiej serii z pewnością napełniły Borgo Panigale i obecnych Ducatisti dumnymi. „Wydaje mi się, że przeżywam na nowo inne życie, że urodziłem się po raz drugi. Byłem podekscytowany, miło jest widzieć tak wielu ludzi w Prestige. Gratulacje dla Ducati, ponieważ stworzyli potwora, piękny motocykl. Siedem miesięcy temu ten rower jeździł tylko na stanowisku testowym, teraz działa i świetnie się bawię. Margines wciąż jest duży, ale rower pozwala na wiele. Jesteśmy na początku długiego procesu, jednak rozpoczęcie w ten sposób daje dużo pewności ludziom, którzy pracują za kulisami„. Słowa na znak ciągłości z tym, co zostało przyjęte po sobotnim biegunie. „W Ducati zdziałali cuda, żeby tu być, pracując dzień i noc, aby stworzyć tak konkurencyjny motocykl z kilkoma kilometrami po ziemi. Dobra robota. Z tym Ducati mógłbym jeździć cały dzień!„.
CZEKAM NA TONY’EGO CAIROLI
Jak ujawniono w weekend, Lupino będzie odpowiedzialny za debiut wyścigowy małego Desmo250 w 2025 r., ponownie we włoskim Prestige, natomiast 450 zadebiutuje w pełnym wymiarze godzin w Mistrzostwach Świata MXGP, a dopiero w 2026 r. AMA Supercross ze względów czysto regulacyjnych (jak wyjaśniono w tym artykule). W międzyczasie wszyscy mają nadzieję zobaczyć dzisiaj także Tony’ego Cairoli.”DesmoTony„, rozegraj kilka wyścigów w krótkiej perspektywie. „Nie mam zaplanowanego pojawiania się na wyścigach, ale ostatecznie najlepszym testem na rozwój motocykla są wyścigi, więc nigdy nie wiadomo.„, przyjęcie 9-krotnego Mistrza Świata. Zobaczymy w skrócie. Z całą pewnością debiut Desmo450 MX, parafrazując jego motto i tytuł jego dzieła autobiograficznego, brzmiał: „Prędkość” (wykluczone), “Błoto” (OK, piasek, ale to element znany już w testach…), „Jeszcze nie chwała„. Są jednak warunki…