MotoGP, Pirro: „Marquez się nie ukrywał. Koncesje? Ruszaj przeciwko Ducati”

Ducati w MotoGP przeżywa kilka bardzo pozytywnych lat, a wśród tych, którzy wnieśli cenny wkład, jest także Michele Pirro, który jest kierowcą testowym i pracuje nad rozwojem Desmosedici GP od 2013 roku. W 2024 roku ze względu na nowe koncesje nie zobaczymy go w zawodach z dziką kartą. Będzie jednak brał udział w zawodach CIV Superbike w Panigale V4 R z zespołu Barni Spark Racing Team i będzie próbował odzyskać tytuł mistrza kraju.

Pirro i nowy sezon MotoGP

W wywiadzie dla CorsedimotoTV w Vallelunga, miejscu przedsezonowych testów CIV, 37-latek z Apulii wyjaśnił, jakiego rodzaju prace wykonano przy Desmosedici GP24: “Pracowaliśmy nad szczegółami, bo zaczynaliśmy od naprawdę dobrej bazy i dlatego nie było potrzeby wprowadzania żadnych zmian. Poczyniono pewne prace nad aerodynamiką, elektroniką, a także silnikiem, ale mówimy o szczegółach. Ważne będzie, aby krok po kroku budować pewność siebie zawodników, ponieważ będą to długie i trudne mistrzostwa świata. Widzieliśmy już, że ważne jest, aby zachować konsekwentność„.

Pirro zapytano, kto widzi jak główni przeciwnicy Pecco Bagnaiaoczywiście faworyt po zdobyciu dwóch tytułów MotoGP z rzędu: „Ducati ma tę zaletę, że ma kilku szybkich zawodników i jest to powód do dumy, ponieważ kiedy przyjechałem, nikt nie chciał przyjść bo to był najgorszy rower. Teraz jednak wybraliśmy tego najlepszego. Kiedy kolarz chce wygrać, prosi o Ducati, tak jak zrobił to ostatnio Marc Marquez. Faworytem będzie Pecco, potem są Martin, Bezzecchi, Bastianini, Di Giannantonio, nieznany z braci Marquez. Niestety Morbidelli przed sezonem nie jeździł na rowerze, prawdopodobnie będzie potrzebował kilku wyścigów, aby uzyskać wyniki. Są też KTM, Aprilia, Yamaha i Honda, które bardzo ciężko pracują. To będą trudne mistrzostwa. Przewidywanie jest trudne, wszystkie są bardzo szybkie i bliskie. Dynamika może się zmienić ze względu na pewne szczegóły lub błąd„.

Nieuniknione, aby o tym rozmawiać Marka Marquezaktóry po wielu latach spędzonych w Hondzie chciał dostać się na GP23 zespołu Gresini: „Nie ukrywał się w testach. Poziom jest naprawdę wysoki, ktokolwiek myślał, że każdemu da sekundę, mylił się. W porównaniu z sytuacją, gdy był w Hondzie, będzie mógł walczyć z liderami, być może bez podejmowania ryzyka, jak to robił wcześniej. Będziemy walczyć o podia i wyścigi z innymi czołowymi zawodnikami„.

Koncesje na MotoGP i Andrea Iannone w Superbike

Pirro również wyraził swoją opinię nt nowe koncesje na MotoGPco uniemożliwia mu start w Grand Prix z dziką kartą, biorąc pod uwagę, że Ducati znajduje się w pierwszej drabince i jest najbardziej ukarany: „Przepraszam. Nie spodziewałem się takiego ruchu w listopadzie, z pewnością był to ruch przeciwko Ducati i systemowi Ducati, a zatem w porównaniu z tym, co wspólnie ustaliliśmy w ostatnich latach. Uznali także, że ważną bronią jest to, co zrobiliśmy z zespołem testowym. Daliśmy sobie radę, nawet jeśli jest mi przykro, bo to była niezła okazja, żeby porównać się z innymi i utrzymać się na dobrym poziomie. Nawet będąc kierowcą testowym, ważne jest, aby uzyskać informację zwrotną, patrząc na innych. Dzikie karty były także nagrodą dla grupy, która pracuje poza kamerą, przynajmniej przez pierwsze sześć miesięcy ich nie będzie, potem zobaczymy„.

Tester Ducati był jednym z tych, którzy w to wierzyli Andrea Iannone po powrocie do wyścigów będzie mocny i faktycznie w pierwszej rundzie Superbike na Phillip Island udało mu się nawet stanąć na podium: „Jestem szczęśliwy. Ja napisał po pierwszym meczu i mi to powiedział Jako pierwszy umieściłem go z powrotem w Ducati. To miła rzecz, także dlatego, że jesteśmy z tego samego pokolenia i spędziliśmy razem lata w Ducati. Miał wypadek, może za dużo zapłacili, ale talentu mu nie brakuje. W lutym ubiegłego roku byliśmy tutaj, w Vallelunga, i on miał wypadek Aprilią. W ramach żartu powiedziałem mu, żeby spróbował Ducati. Miesiąc później przyjechał do Misano i stało się. Zaskoczył mnie, był mocny. Myślałem, że nadal może dać coś drużynie Superbike i naszemu światu, więc słusznie dał mu szansę. Szybko spisał się także na styczniowych treningach w Portimao, a następnie w Australii wykonał swoje zadanie. Oczywiście będą to wyjątkowe Mistrzostwa Świata, ale on nie zapomniał, jak się jeździ i będzie mógł zabrać głos”..

Pirro i Garage 51 Racing Team firmy Barni

Michele wpadł na świetny pomysł, tworząc Garage 51 Racing Team firmy Barniz czego jest bardzo dumny, ponieważ pozwala mu pomóc młodym motocyklistom, a nawet mechanikom w odnalezieniu się w świecie motocykli: „Projekt zrodził się z idei pomagania młodym ludziom w rozwoju. To podróż, droga do MotoGP, jeśli wolisz, zarówno ze strony zawodników, jak i mechaników. Wiadomo, że komuś się to uda, a komuś nie. W zeszłym roku Ferrari było tam okazjonalnie, ale w 2024 nie zawsze może być, więc połączyliśmy tych dwóch młodych chłopaków z bardziej doświadczonym, takim jak Stirpe, dwukrotny mistrz Włoch i bardzo szybki. Pracuje także dla Ducati i cieszę się, że daję mu tę szansę, może być bardzo pomocny młodym ludziom. W projekt zaangażowanych jest kilku znajomych, wszystko zaczęło się w Misano od szkoły mechanicznej, na której bardzo mi zależy. Przychodzi kilka bardzo dobrych dzieciaków.”.

Na koniec Pirro opowiedział o zobowiązaniach, jakie będzie miał w 2024 roku zarówno jako kierowca wyścigowy, jak i kierowca testowy: „CIV startuje w kwietniu, będzie to sezon wyjątkowy, bo z Barnim będzie to już dziesiąty. Nie mam obsesji na punkcie dziesiątego tytułu, nadal ścigam się, bo sprawia mi to przyjemność. Dam z siebie wszystko, starając się uniknąć zeszłorocznych błędów i dobrze się bawić, uważnie śledząc także młodych zawodników. Zrobię trochę Test Superbike, pojadę do Barcelony kontynuować pracę na motocyklu. Oczywiście będę też zajęty MotoGP, bo rok 2027 nie jest daleko a gdy tylko nowe rozporządzenie wyjdzie na światło dzienne, będziemy musieli rozpocząć przygotowania. Nie jest nas wielu w CIV, ale w każdym razie pierwsza piątka to kierowcy na ważnym poziomie i pomimo mojego wieku postaram się dać z siebie wszystko. Główni rywale? Pewno Bernardiego i DelbiancoPrzykro mi, że nie ma Zanettiego, aktualnego mistrza Włoch„.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?