MotoGP, Yamaha po włosku: Quartararo w końcu się uśmiecha

Pierwszy dzień testów w Sepang zakończył się na trzecim miejscu Fabio Quartararo, który po odcinku testowym kontynuował prace rozwojowe nad Yamahą M1. Dużą uwagę poświęcono silnikowi, elektronice i aerodynamiki, natomiast w środę i czwartek dalsze prace zostaną wykonane także nad podwoziem. Pierwsze reakcje nowego roweru wydają się zachęcające. Ostatecznie skończył z trzecim czasem, co na razie nie jest zbyt orientacyjne.

MotoGP, test w Sepang: Quartararo podsumowuje

Mistrz 2021 jest całkiem zadowolony z dzisiejszego przebiegu, widzi lepszą M1 w porównaniu z zeszłym sezonem: „jestem szczęśliwy – powiedział Speedweekowi – bo na szczęście silnik z 2023 roku. Jednak nie wykorzystujemy jeszcze pełnego potencjału roweru. Myślę, że postać jest nadal trochę za agresywna i nie możemy wykorzystać całej jej mocy. Dzisiaj pracowaliśmy nad maksymalnym wykorzystaniem naszego silnika„.

Nawet jeśli jest postęp, Quartararo nie chce się ekscytować: „Jest duża różnica pomiędzy byciem w pierwszej dziesiątce a możliwością rywalizacji o czołową piątkę w każdym wyścigu. Teraz mamy więcej możliwości, ale wciąż nie mamy zwycięskiego motocykla. Dzięki Massimo Bartoliniemu i Marco Nicotrze praca zespołowa poprawiła się w porównaniu z przeszłością, co jest fantastyczne dla Yamahy. Jeśli chodzi o elektronikę, wciąż jesteśmy o wiele lat do tyłu i w tym aspekcie musimy poczynić postępy„.

Yamaha się zmienia, Quartararo w końcu jest szczęśliwy

Dodatki napływające od Ducati i ogólna zmiana mentalności w Yamasze sprzyjają zmianie, o którą tak bardzo nawoływał Fabio: „Podoba mi się sposób, w jaki chłopaki pracują – Przyznaje – a podczas testów napotkaliśmy pewne problemy podczas próbowania niektórych rzeczy. Przy Maxie powiedzieliśmy, że się nie poddamy, chcemy znaleźć rozwiązanie i to zadziałało. W przeszłości japońscy inżynierowie twierdzili, że jest to zbyt ryzykowne i lepiej tego nie robić„.

Teraz więcej ryzykujemy i eksperymentujemy, jest mniej strachu przed zmianami. Obrany kierunek jest słuszny, nawet jeśli przed nami sporo pracy, aby na stałe zaistnieć w walce o czołowe miejsca: „Dzisiaj nie zrobiliśmy dużego postępu – dodaje Francuz – ale zebraliśmy informacje. Musimy sprawdzić wiele konfiguracji i znaleźć odpowiednią opcję. Próbowaliśmy rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowaliśmy, nie było źle. Jednym z celów jest sprawienie, aby rower był płynniejszy i łatwiejszy w prowadzeniu, teraz jest trochę zbyt agresywny„.

Co nowego w Yamasze

Producent Iwata chce zrobić wszystko dobrze, aby wrócić na szczyt w MotoGP. Decyzja o pozyskaniu posiłków od Ducati, będącego w ostatnich latach punktem odniesienia w tej kategorii, była logiczna. Ważnym przybyciem było to, że Marco Nicotra, który został nowym szefem aerodynamiki Yamaha. Równie ważne było zatrudnienie Massimiliano „Max” Bartoliniktóry jest nowym dyrektorem technicznym.

Jeśli chodzi o aerodynamikę, współpraca z do gałęzi. Ponadto pojawił się nowy lider projektu: Kazuhiro Masuda. Oczywiście nie należy zapominać o partnerstwie rozpoczętym w 2022 roku z Marmotors, firmą inżynierów motoryzacyjnych Luca Marmorini aby ulepszyć silnik. Wiele zmian niezbędnych, aby wrócić na szczyt MotoGP. Quartararo to docenia i przedłużenie jego kontraktu będzie zależeć od wyników, jakie uda mu się osiągnąć nowym M1.

Zdjęcie: Yamaha MotoGP