Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.

Vinales, Miller i Rins: spotkanie z historią w 2024 roku

Dla Mavericka Vinalesa, Jacka Millera i Alexa Rinsa będzie to bardzo ważny rok 2024. To kolarze, którym wygasa kontrakt i muszą wypracować sobie dobrą pozycję także w sezonie 2025. Chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i będą musieli osiągać wyniki, aby uniknąć ryzyka. Poza tym wszyscy mają inny ważny cel do osiągnięcia: zwycięstwo z trzecią inną marką. W erze MotoGP nikomu nigdy się to nie udało.

Maverick Vinales, Suzuki i Yamaha

Vinales jest już czwarty rok w Aprilii i nadszedł czas, aby wygrać także w RS-GP. W 2022 roku był drugi na Silverstone, natomiast w 2023 w Portimao, Montmelò i Mandalika. Do tej pory bardzo dobrze zna prototyp Noale i spośród trzech wymienionych kierowców jest prawdopodobnie najwyżej oceniany pod względem możliwości wspięcia się na najwyższy stopień podium.

28-latek z Figueres po raz pierwszy triumfował w MotoGP z Suzuki na torze Silverstone w 2016 roku. Następnie powtórzył to z Yamahą w swoim debiucie na M1 w Katarze w 2017 roku. Z producentem Iwata wygrał jeszcze siedem razy , ostatni w pierwszym wyścigu w Katarze w 2021 roku, w tym samym roku, w którym doszło do burzliwego przedwczesnego rozwodu i nastąpiła przeprowadzka do Aprilii. Zobaczymy, czy uda mu się wrócić do zwycięstwa z drużyną Wenecji.

Jacka Millera, Hondy i Ducati

Podobnie jak Maverick, Miller jest również jeźdźcem, który jest często kwestionowany. Niestałość to jego duża wada i podczas drugiego roku pracy w KTM będzie starał się ją jak najbardziej wygładzić. Brad Binder pokazał, że RC16 może utrzymać najlepsze pozycje przy zachowaniu pewnej ciągłości. Australijczyk wie, że Pedro Acosta pragnie zająć jego miejsce w oficjalnym zespole i to również będzie musiało być dodatkowym bodźcem.

Jackowi zależy na zwycięstwie i zwycięstwie na KTM, włożył w ten projekt całe swoje siły. Jego pierwszy sukces w MotoGP miał miejsce w 2016 roku, na mokrej nawierzchni w Assen, na Hondzie zespołu Marc VDS. Potem widzieliśmy go jeszcze trzy razy na oczach wszystkich w Ducati zespołu fabrycznego. Czy zatriumfuje także z drużyną Mattighofen?

Alex Rins, Suzuki i Honda

Rins po raz pierwszy na najwyższy stopień wspiął się w 2019 roku w Austin, wygrywając pojedynek z legendą Valentino Rossim. Ścigał się z Suzuki, z którym wygrał jeszcze cztery razy. W 2023 roku powrócił, by zwyciężać w Austin, ale na Hondzie zespołu LCR. Fantastyczny weekend w sezonie pełnym wielu problemów, zwłaszcza fizycznych.

W 2024 roku będzie jeździł na Yamasze M1 i prawdopodobnie to on będzie miał największe trudności ze zwycięstwem z trzecią inną marką. Rower Iwaty jest mniej konkurencyjny niż Aprilia i KTM, potrzeba dużo pracy, aby zarówno Alex, jak i Fabio Quartararo mogli konsekwentnie walczyć o czołowe pozycje.