Przyjeżdża Lorenzo Baldassarri i marzenia Orelac Racing. Hiszpański zespół od lat jest bohaterem World Supersport, najpierw w Kawasaki, a potem w Ducati, ale zawsze brakowało prawdziwego talentu. W ostatnich latach wyniki były pozytywne. Raffaele De Rosa odniósł zwycięstwo na torze Mandalika w 2021 roku i kilkakrotnie stawał na podium, ale zespół Nacho Calero nigdy nie walczył o tytuł mistrza świata. Rok 2023 był zdecydowanie poniżej oczekiwań, pomimo Ducati, zaangażowania zespołu i kolarza z Kampanii.
Teraz zespół Orelac zdecydowanie chce zmienić losy Lorenzo Baldassarriego, wicemistrza świata Supersport w 2022 roku. Zawodnik z regionu Marche bardzo pragnie odkupienia, a przyszły sezon może być dla niego fundamentalny, który chce jak najszybciej wrócić do Superbike jak to możliwe. Po raz pierwszy pojedzie na motocyklu Borgo Panigale i będzie mógł naprawdę mierzyć na sam szczyt.
„Mamy zarówno zespół, jak i kierowcę, aby walczyć o tytuł mistrza świata – mówi José Calero hiszpańskiej gazecie Levante – po wielu latach doświadczeń, podczas których rzetelnie współpracowaliśmy z kilkoma kierowcami, w tym z Raffaele di Rosa, któremu dziękujemy za zaangażowanie. Oczywiście, aby móc dostać się do elity, szczęście jest również bardzo ważne i każdy szczegół może odegrać zasadniczą rolę, ale ciężko pracowaliśmy, a marzenie o zostaniu mistrzem może stać się rzeczywistością„.
Oprócz Lorenzo Baldassarriego, Yari Montella i Simone Corsi również celują w czołówkę Ducati, ale trudno powiedzieć, czy nadal będzie to motocykl do pobicia, tak jak w 2023 roku, przy nowych przepisach. Następne Mistrzostwa Świata Supersport mogą być bardziej zrównoważone niż kilka ostatnich edycji, a nie tylko wyzwanie Ducati – Yamaha.
Zdjęcie społecznościowe