MotoGP, Gigi Dall’Igna: „Marquez? Odpowiem później.”

Ducati archiwizuje kolejny sezon MotoGP, ale nie tylko, spektakularny i rekordowy. Francesco Bagnaia ponownie potwierdził swoją pozycję mistrza świata, mając trzech zawodników tej marki na trzech czołowych miejscach. W sumie Desmosedici GP ma na swoim koncie 17 sukcesów w mistrzostwach w 2023 roku, co stanowi pierwszy taki przypadek w historii MotoGP. Dorna stara się pomóc konkurencji nadrobić zaległości, choć w krótkiej perspektywie nie będzie to łatwe. Strateg Gigi Dall’Igna analizuje już niezbędne kontrataki i w 2024 roku również będzie mógł liczyć na asa w rękawie: Marca Marqueza.

Ograniczenia w testach i aerodynamiki

Ducati w przyszłym sezonie będzie miało ograniczoną liczbę testów, więc kontynuowanie ewolucji Desmosedici GP nie będzie takie łatwe. Nadal będzie liczył na osiem prototypów na torze, ale prace wykonane przez Michele Pirro, głównego bohatera prac nad modelem Red, będą podlegały pewnym ograniczeniom. Dyrektor generalny Ducati Corse, Gigi Dall’Igna, nie zaniedbuje tego aspektu. „Mamy mniejsze możliwości rozwoju, bo musimy zrobić testy. Podczas testów wyścigowych jest to trudne… Jeszcze jedno ograniczenie, jeśli chodzi o testy na torze, będzie ważnym ograniczeniem„.

Podczas testów w Walencji zaobserwowaliśmy już postęp na GP24, gdzie silnik pracuje płynniej i mocniej, mimo że Borgo Panigale jest znane z zaawansowanych badań nad aerodynamiką. Tutaj Ducati może po raz kolejny zrobić różnicę, więcej dowiemy się dopiero podczas następnych testów na Sepang. „Aerodynamika to nowa nauka, która od niedawna znalazła zastosowanie w branży motocyklowej. Istnieje kilka naprawdę innowacyjnych pomysłów, nie tylko naszych, ale ogólnie, które mogą poprowadzić do przodu– dodaje Dall’Igna w „Gazzetta Motori”.

Potencjał Marca Marqueza

Filozofia marki Emilian nie zmieni się wraz z pojawieniem się Marca Marqueza, wszyscy pozostaną carte blanche, zawsze w imię wzajemnego szacunku i udostępniania danych. „Pozostawimy pilotom swobodę działania, udostępniając dane telemetryczne. Będzie to wartość dodana dla techników, ale także dla samych pilotów„, podsumowuje strateg pochodzenia weneckiego. Ośmiokrotny mistrz świata zadebiutował na Desmosedici podczas testów MotoGP w Walencji i pokazał już znaczące dane. Ale to dopiero początek…”Wszyscy kierowcy mają mocne strony i obszary wymagające poprawy. To był dopiero pierwszy dzień, myślę, że wciąż jest nad czym pracować. Zastrzegam sobie prawo do udzielenia odpowiedzi w późniejszym terminie„. Inaczej mówiąc: najlepsze dopiero przed nami…

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

Zdjęcie: Ducati Corse

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?