MotoGP Luca Marini wyznaje: „Chciałem dorównać Bagnaii”

Luca Marini zdecydował się podjąć wielkie wyzwanie: spróbować zostać mistrzem MotoGP wraz z Hondą. Nie było to wcale proste przedsięwzięcie, biorąc pod uwagę, że mistrz Marc Marquez wolał opuścić fabryczny zespół RC213V i wybrać Ducati Desmosedici należącego do zespołu satelitarnego Gresini. Jednak brat Valentino Rossiego wolał pójść w przeciwnym kierunku, aby zostać częścią oficjalnego zespołu.

Luca Marini i marzenie o „fabryce”.

Pierwszy występ w testach w Walencji przebiegł bardzo dobrze: Marini zajął dziesiąte miejsce z czasem niemal identycznym z kwalifikacjami GP. Technicy HRC są naprawdę zadowoleni z pierwszego kontaktu nawiązanego przez kolarza z Tavullii, który bardzo precyzyjnie i analitycznie przekazuje informacje zwrotne. Luca nie będzie mógł mówić o pierwszych wrażeniach wcześniej niż na początku przyszłego roku, ponieważ kontrakt z zespołem Mooney VR46 Racing Team nadal obowiązuje. Wystarczyło jednak spojrzeć na jego twarz i kilka zarostów w alei serwisowej, aby zrozumieć jego szczęście. Zdobycie tytułu MotoGP nie będzie łatwe w najbliższej przyszłości”ale chcę współpracować z zespołem i Hondą, aby sprowadzić ich z powrotem na szczyt, na który zasługują„.

Kiedy rozeszła się wieść o pożegnaniu Marca Marqueza, wielu zgłaszało chęć objęcia siedziby zespołu Repsol Honda. Prawie wszyscy kierowcy byli chronieni odpowiednimi kontraktami, natomiast Luca Marini zdołał znaleźć dobre porozumienie z Akademią i dostał nawet dwuletni kontrakt. Żadnego zerwania z producentem Borgo Panigale, nawet jeśli numer 10 nigdy nie ukrywał, że chce oficjalny rower. „Czuję się mocnym kolarzem, chciałem dorównać Pecco i Martinowi, aby zademonstrować swoją wartość na torze… Ale wszystko zależy od wyników, im wyżej jesteś w rankingach, tym bardziej Ducati ci pomaga. W tym roku z powodu pecha i moich błędów nie ukończyłem zawodów tam, gdzie chciałem, zakończenie w pierwszej piątce byłoby ważnym wynikiem„.

Rozłąka z ekipą VR46

W wywiadzie udzielonym „La Gazzetta dello Sport” student Akademii VR46 przedstawia również pierwszą analizę RC213V testowanego w ubiegły wtorek w Walencji. „Zdecydowanie brakuje mu przyczepności przy wychodzeniu i wchodzeniu w zakręty, trochę przyczepności, przyspieszenia… Nie wiem z jakich czynników. Ale wygląda na fajny rower, przyjemny w prowadzeniu i ze świetnymi skrętami. Nie widzę ich zbyt daleko„. Opuszczenie zespołu brata nie było łatwe, była to bolesna decyzja, ale podkreślała chęć rozpoczęcia własnej ścieżki bez zbytnich wahań. „To ostatni krok, który był potrzebny. To mój projekt. Moim marzeniem i celem było przejście do oficjalnego zespołu, dla mnie to coś zupełnie normalnego. Bycie bratem Valentino Rossiego niczego dla mnie nie zmienia„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

Zdjęcie: Instagram @lucamarini10