Superbike: „Tylko jeden spoza Europy? Wyjątkowa sytuacja, Puchar Świata świeci”

Mistrzostwa Świata Superbike ’24 zawężą skonsolidowany wymiar globalny. W kalendarzu dwunastu wydarzeń znajdzie się tylko jedna scena poza Europą, otwierająca w Australii w dniach 24-25 lutego. Ogłoszenie torów i terminów wywołało krytyczne komentarze i sprawiło, że sponsorzy biorący udział w serii podnieśli antenę. Mówimy o największych, firmach i markach, które mają zasięg globalny i są zainteresowane inwestowaniem w konkursy, które mogą zagwarantować zdolność do penetracji rynków i kontekstów wschodzących, np. w Azji.

Jakie będą konsekwencje dla relacji pomiędzy Superbike a podmiotami, które go finansują? Zadaliśmy to pytanie Francesco Valentino, szefowi działu handlowo-marketingowego DWO (Światowej Organizacji Dorna). Wyjaśnienie: za definicję kalendarza odpowiadają działy sportowe firmy Dorna, dlatego wykracza ona poza zakres marketingu.

Globalna redukcja

Mniejsza liczba krajów pozaeuropejskich oznacza zmniejszenie „globalności” i możliwości dla sponsorów, szczególnie na rynkach azjatyckich i południowoamerykańskich. Generalnie od ’23 do ’24 przeszliśmy z 10 do 9 rynków, co do tego aspektu nie ma wątpliwości, to fakty i liczby– przyznaje rzymski menadżer. „Ale w kalendarzu ’24 wprowadzamy dwie nowe funkcje. Otwieramy nowy rynek, Węgry, z PKB na mieszkańca wyższym niż w Argentynie i Indonezji i na którym otrzymaliśmy już zewnętrzne prośby o głównego sponsora wydarzenia. I, czego nie można lekceważyć, wrócimy do Lombardii, gdzie Superbike zawsze odnosił wielkie sukcesy publiczne i biznesowe. Porozmawiajmy o nowościach.”

Zamiast tego strata Imoli wywołała kontrowersje…

„Cremona nie ma tego samego uroku, ponieważ nie ma historii Imoli, nie ma F1 i nie może być inaczej, biorąc pod uwagę, że będzie to pierwszy raz, kiedy w tym obiekcie odbędzie się wydarzenie światowej klasy naszej wielkości. Przypomina mi to wybór Vallelungi w 2007 roku, który również przypadł na wrzesień i zakończył się sukcesem. Ale zastanówmy się nad tym dokładnie. Spróbuję na uderzającym przykładzie: gdybyśmy ogłosili etap w Spa Francorchamps, tor o wielkiej historii, prestiżu i rozgłosie, wywołalibyśmy uzasadnione zamieszanie. Jednakże Belgia, podobnie jak Lombardia, ma około dziesięciu milionów mieszkańców i rozciąga się na powierzchni ponad 30 tysięcy km2 w porównaniu z 23 tysiącami mieszkańców Lombardii, która w związku z tym charakteryzuje się znacznie większą gęstością zaludnienia. Jest to obszar wysokiego rozwoju gospodarczego, bardziej centralny niż Europa Środkowa i łatwo dostępny dzięki sprawnym połączeniom.

Co więcej, jest to region Włoch położony najbliżej siedziby Superbike Partners, w dużej mierze w równej odległości. Będzie to idealne miejsce na działalność B2B. Co więcej, Cremona jest torem najczęściej używanym przez włoskich i europejskich testerów. Nie będzie 100 tysięcy widzów, bo się nie zmieszczą, ale będzie to wydarzenie na swój sposób wyjątkowe, bo zrodzone z pasji i entuzjazmu organizatorów. Z okazji EICMA otrzymaliśmy kilka próśb od marek, które chcą być obecne na Rundzie w Cremonie i przeprowadzić aktywacje B2B, jest to pozytywny sygnał i pochodzi z rynku, a nie z naszego optymizmu”.

Prawie całkowicie europejski Puchar Świata wydaje się być redukcją rozmiaru

Rozumiem doskonale, że utrata dwóch pozaeuropejskich scen w porównaniu do ’23 (Argentyna i Indonezja, NDR) może wywołać takie wrażenie, ale należy je rozważyć i przetrawić. Bo jasne jest, że kalendarz 24 był konsekwencją niestabilności i nieprzewidywalności rynków (Argentyna i Indonezja) i wynikającej z tego przypadkowości wydarzeń. W Europie zdarza się to rzadziej. Sponsorzy zapytali nas, czy to skrócenie horyzontu jest strategią, czy przypadkiem. To zdjęcie chwili. Nie mam ani wiedzy specjalistycznej, ani roli, aby móc cokolwiek zagwarantować lub ogłosić, ale nie mam wątpliwości co do faktu, że Dorna w dalszym ciągu ciężko pracuje, aby skonsolidować Mistrzostwa Świata Superbike w ich globalnym wymiarze.

Czy wypadek może zmniejszyć sukces WorldSBK?

“W ogóle. Pucharu Świata nie ocenia się w kalendarzu roku, mierzy się go poziomem konkurencyjności i jakością uczestników, jego tożsamością, oglądalnością i możliwościami, jakie oferuje. I pod tym względem Mistrzostwa Świata Superbike są wyjątkowe, mamy silną i rozpoznawalną tożsamość, poziom bohaterów jest bardzo wysoki, a po ostatnich testach w Jerez oczekiwania na rok 2024 są ekscytujące, poziom obecnych marek producentów jest doskonała, mamy mnóstwo bohaterów i postaci kochanych przez publiczność. Nasi sponsorzy, z którymi codziennie rozmawiamy i razem nadal budujemy i pracujemy, a jedynym celem jest poprawa status quo, będą nadal aktywować naszą platformę i wykorzystywać jej główną cechę: elastyczność. Stanie się tak tak długo, jak WorldSBK będzie nadal nagradzać ich inwestycje.

Znaczy co?

Rentowność sponsoringu sportowego mierzy się uzyskaną wartością „QI Media Value” – mierzoną przez firmę Nielsen – która ujawnia każdemu inwestorowi tak zwany ROI (zwrot z inwestycji). ROI wynoszący 5 jest średni, 6-7 jest dobry. Superbike ma zwrot z inwestycji na poziomie około 10, co oznacza, że ​​każde zainwestowane euro gwarantuje zwrot o wartości 10 euro. Mamy sponsorów, którzy wybierają Superbike w celu zwiększenia świadomości, inni są bardziej zainteresowani tzw. aktywacjami, aby móc bezpośrednio promować swoją markę lub produkty wśród naszych fanów, a nasza dostępność i elastyczność sprzyjają przełożeniu tych operacji na korzyści komercyjne, zawsze za pośrednictwem naszej platformy.

Pod poprzednim kierownictwem odbyło się 6-7 etapów pozaeuropejskich

Są to argumenty nostalgiczne i, powiem wam, co najmniej nietrafne. Zatem dla mnie nie istnieją dwa menadżery, ale tylko jedno mistrzostwo. Ale jeśli chcesz dokonać porównań, zróbmy to: jeśli ograniczymy analizę do ostatnich dwudziestu lat, wyjdzie nam zupełnie inna liczba. Weźmy dekadę 2004-2013 (kalendarz zarządzania Infront-Flammini, NDR) i 2014-2023. W pierwszym przypadku liczymy 130 rund (średnio 13 na sezon) VS 126 obecnego zarządu (średnio 12,6 na sezon), szczerze mówiąc nie widzę dużych różnic. Mówimy o – 3%. Ale jeśli mówimy o pozaeuropejskich, to wszystko się zmienia: 24 rundy pozaeuropejskie (średnio 2,4 na sezon) w pierwszej dekadzie w porównaniu do 36 (średnio 3,6 na sezon) w drugiej. + 50% na korzyść tego drugiego.

Zatem jest dokładnie odwrotnie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat Puchar Świata poszerzył swoje granice. Sprowadziliśmy Superbike z powrotem do Laguna Seca w Katarze w Indonezji, gdzie nie pojawiał się od 25 lat, a w Malezji otworzyliśmy rynki Tajlandii i Argentyny. W 2024 pojedziemy na Węgry. Nie wydaje mi się, żeby to był zaniedbany Puchar Świata. Dla nas, pięćdziesięciolatków, przeszłość stanowi niestety większość, a wspomnienia zawsze uwydatniają wydarzenia. Conoscete czuję wdzięczność i sympatię do poprzedniego kierownictwa, ale liczby to liczby, to „najbardziej uparty z faktów” – powiedział Musil i niewybaczalnym zaniedbaniem byłoby nieuwzględnienie ich”.

Jakie będą nowe horyzonty w roku 25?

„Oczywiście dla naszych partnerów pożądane i funkcjonalne byłoby rozpowszechnianie naszych wydarzeń na całym świecie, jak to możliwe. Im bardziej atrakcyjne są rynki, tym większa jest nasza zdolność do utrzymywania istniejących partnerstw i przyciągania nowych marek. Nade mną znajdują się inne struktury, które przy definiowaniu kalendarzy muszą uwzględniać wiele innych czynników. Mam na myśli na przykład standardy bezpieczeństwa lub zrównoważony rozwój gospodarczy. Jak mówiłem, to nie mój temat. Zobaczymy”

Czy masz już dane za ten sezon?

Obecnie dysponujemy danymi śródsezonowymi, zebranymi przez naszego doradcę Nielsena (jedna z najważniejszych agencji na świecie, red.). Jeśli chodzi o globalną widownię telewizyjną, pozostajemy zgodni z danymi za 2022 r., natomiast oglądalność w telewizji telewizyjnej notuje +10%. Odnotowaliśmy wzrost w każdym miejscu z wyjątkiem Donington, które odnotowało -3%, co stanowi nieistotną regresję. WorldSBK budzi zainteresowanie, widzimy duże zainteresowanie ze strony tych, którzy już tam są, ale także tych, którzy chcą u nas inwestować. Porównanie z przeszłością nas nie przeraża, wręcz przeciwnie, nagradza.”

Czy Superbike boi się konkurencji ze strony innych mistrzostw sportów motorowych?

Jeśli mówimy o dedykowanej publiczności telewizyjnej (na żywo-powtórz-przesunięty i skróty), czyli o widowni referencyjnej dla inwestora, po F1 i MotoGP, jesteśmy my, a potem wszystkie inne mistrzostwa sportów motorowych, samochody i motocykle. Liczby są bardzo dobre, ale być może powinniśmy lepiej je wykorzystać do komunikowania naszych wyników, moja wina. Być może za bardzo skupiamy się na tym, „co można zrobić, aby poprawić”, a nie na tym, „co zostało zrobione” i osiągniętych wynikach. Patrzenie w przyszłość leży w naszej naturze. Jesteśmy otwarci na krytykę, szczególnie jeśli pochodzi ona od takich osób, jak Sponsorzy, którzy inwestują w nasze Mistrzostwa, i stale angażujemy się w monitorowanie i ulepszanie wszystkich parametrów. Liczby i waga mistrzostw są wymowne, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jesteśmy nimi i zacznijmy od tego.