Imola trzyma się CIV, osiągnięto trzyletnie porozumienie

Imola traci mistrzostwo Włoch? Absolutnie nie, w rzeczywistości przygotowujemy się do powitania go ponownie przez co najmniej kolejne trzy lata. Taki jest czas trwania porozumienia osiągniętego pomiędzy FMI a zarządem toru Enzo e Dino Ferrari Autodrome. Po licznych plotkach o tym, że legendarny tor Santerno (w ostatnich dniach niestety ponownie znalazł się pod wodą) pożegnał się z silnikami, nadeszła oficjalna zapowiedź o zupełnie innym charakterze.

„Jestem bardzo zadowolony z nowej umowy” oświadczył Giovanni Copioli, prezes MFW. „Nasze prośby zostały przyjęte. W ciągu najbliższych trzech lat nie tylko jesteśmy pewni, że nasz CIV będzie obecny na jednym z najbardziej prestiżowych torów na świecie, ale możemy zaplanować inne inicjatywy, które sprawią, że nasze Mistrzostwa będą jeszcze bogatsze w treść. Osobiście dziękuję prezydentowi Giancarlo Minardi, dyrektorowi toru Pietro Benvenuti i burmistrzowi Imoli Marco Paniri za dyspozycyjność wobec motocykli, która zawsze była częścią historii toru, ale także miasta Imola.

„Z wielką przyjemnością możemy ogłosić zawarcie porozumienia z Włoską Federacją Motocykli” dodał Formułę Imola. „Dla nas motocykle są kamieniem milowym w naszej historii. Jeżeli istnieje wspólna wola osiągnięcia rezultatu, ma to duże szanse na osiągnięcie, biorąc pod uwagę wszystkie potrzeby zainteresowanych stron. Chcielibyśmy za to podziękować prezydentowi FMI Giovanni Copioli, z którym relacje zawsze przebiegały w oparciu o owocną współpracę. Bardzo chciał, aby Imola pozostała w kalendarzu CIV.”

„Bardzo ważny cel, wynik dialogu i pracy zespołowej” – oznajmił Marco Paniri, burmistrz Imoli. „Trzyletnia umowa z MFW, która z czasem daje gwarancje i wzmacnia bliską współpracę z prezesem Włoskiej Federacji Motocyklowej Copioli i jego personelem, któremu dziękuję za słowa, które wyraził, a także za to, co wspólnie osiągnęliśmy. CIV stanowi także drogę dla młodszych pokoleń do podejścia do motocykli dokładnie w zgodzie z tożsamością naszego toru. Na koniec chciałbym podziękować Formule Imola, prezesowi i dyrektorowi, z którymi rozmawialiśmy, aby wspólnie z Federacją osiągnąć ten cel.”