Superbike, Bulega i minimalna waga: „Skończone dla Bautisty, wszyscy narzekają”

Testy w Jerez są dla Nicolò Bulega pierwszym występem w roli oficjalnego zawodnika Superbike zespołu Aruba Racing Ducati. Jeździł już Panigale V4 R, ale teraz robi to w innym charakterze, jako członek drużyny mistrza Alvaro Bautisty. Przed przerwą na lunch i odrobiną deszczu, 24 okrążenia i 12. raz w klasyfikacji, 1″407 za liderem Remym Gardnerem.

Superbike, test w Jerez: ocena Bulega

Bulega po południu mówił o swoim debiucie: „Zdecydowanie miłe pół dnia, niestety nie jeździłem dużo i to prawie tak, jakbym w ogóle nie jeździł. Zrozumiałem tylko kilka rzeczy. Wybierając się na weekend z Supersportem, wsiadając na Superbike, poczujesz się, jakbyś był na innym torze. Zdecydowanie muszę przejechać więcej kilometrów. Mimo wszystko niezły pierwszy kontakt„.

Mistrz Supersportu 2023 testował już Panigale V4 R, ale od ostatniego razu minęło trochę czasu: „Nie zaczynam od zera – wyjaśnia -ale ostatni test zrobiłem pod koniec lipca. Minęło dużo czasu i po miesiącach jazdy na Supersporcie zapominasz, jak jeździć na tym rowerze. Mimo że nie zaczynałem od zera, musiałem wszystko jeszcze trochę dopracować. Hamulce, moc i elektronika są bardziej złożone, jest więcej rzeczy do zrobienia„.

Nicolò ma nadzieję, że jutro będzie słonecznie

Kilka kilometrów, a więc i trochę pracy z oponami: „Zacząłem od SC0, potem wypróbowałem 800, który jest nieco trudniejszym SCX. Przejechałem tylko dwa pociągi, bo niewiele zrobiłem, tylko 24 okrążenia„.

Nicolò ma nadzieję, że jutro w ostatni dzień testów zaplanowanych na tor w Jerez będzie mógł pobiec bez problemów: „Nie miałem dzisiaj żadnych konkretnych celów. Chciałem po prostu trochę pojeździć i zrozumieć motocykl, próbując wprowadzić pewne zmiany, aby go trochę spersonalizować. Niestety musieliśmy się zatrzymać i między innymi na okrążeniach, które zrobiłem, tor nie był w 100% suchy. Niektóre rogi były mokre. Jazda na mokrej nawierzchni? Wolimy zaoszczędzić pół dnia na testach, dla mnie, jako nowicjusza, ważna jest jazda, szczególnie na suchej nawierzchni. Jutro powinno być słonecznie„.

Bulega na Bautista i minimalny limit wagi

Współpraca z Bautistą jeszcze się nie rozpoczęła, chociaż obaj dobrze się dogadują: „Każdy robi swoje – opowiada – i mamy dobre relacje, ale dzisiaj prawie w ogóle nie rozmawialiśmy. Zapytałem go tylko, jak się czuje, bo widziałem, jak upadł dziś rano. Zawsze jest dla mnie bardzo miły, na pewno się dogadamy„.

Na koniec zapytano go o zasadę dotyczącą minimalnego limitu łącznej masy motocykla i kierowcy, wynoszącą 80 kilogramów, która wywołała wiele dyskusji: „Mam dwa kilogramy więcej, jeśli schudnę dwa kilogramy, będę idealna. Zimą będę starał się jeść mało… Zrobili regułę dla Alvaro, bo wszyscy na niego narzekają. Myślę, że Bautista ma dużą kontrolę nad tym motocyklem i robi, co chce, jest w doskonałej formie. Nie wiem, czy z tą zasadą jest lepiej, czy gorzej. Z pewnością dodanie kilku dodatkowych kilogramów do roweru zmusi go do zmiany ustawień„.

Zdjęcie: Aruba Racing Ducati