Moto2, Mattia Volpi „W końcu mówię o motocyklu jako nieformalnym”

Debiutancki sezon nabiera tempa, czy możliwe jest znalezienie się w finałowej dziesiątce? Mattia Volpi jest blisko, ale najważniejsze jest to, że w swoim pierwszym pełnym roku w JuniorGP Moto2 udało mu się stale robić postępy. Nosiciel standardu MMR podkreśla w szczególności wyczucie motocykla, a także inne małe, ale znaczące kroki do przodu, które poczynił także podczas ponownego startu w Aragonii po długiej przerwie. W przyszłym tygodniu kolej na Walencję, Volpi z pewnością będzie dążył do zdobycia wysokiego wyniku, a następnie z większą pewnością będzie spoglądał na rok 2024. Nasz wywiad.

Mattia Volpi, jak poszło w Aragonii? Zacznijmy od testów.

Kontakt był nieco traumatyczny po tym, jak nie jeździłem na Moto2 przez dwa i pół miesiąca! Zrobiłem dziką kartę w Mugello [nel National Trophy 600, ndr] Ale to nie to samo. Jednakże w testach znaleźliśmy dobre ustawienia i dobrą bazę do startu, a drugiego dnia zdublowaliśmy całkiem nieźle. Kiedy próbowałem zmienić przód, był też mały poślizg, ale powiedzmy, że trochę się tego spodziewaliśmy.

Więc dobrze przygotowałeś się na weekend wyścigowy.

W czwartek jednak musiałem dojechać na nowym silniku, straciłem trochę czasu na ważnych zmianach ale ostatecznie wyszła na plus to, że był nowy. Potem po południu pojawił się mały problem techniczny, urwała się linka i motocykl jechał praktycznie na dwa cylindry! Musieliśmy przerwać i przegraliśmy połowę sesji, także dlatego, że nie było tam komisarzy… Ale wciąż mieliśmy dane z testów. Potem w piątek mieliśmy problemy, szukaliśmy modyfikacji, aby motocykl mógł skręcać tyłem, ale nie za bardzo: potrzebny jest dobry balans przy wielu szybkich przyspieszeniach, jeśli nie masz dobrej przyczepności, tracisz czas.

Następnie dochodzimy do sobotnich kwalifikacji.

W Q1 od razu pojechałem o półtorej sekundy szybciej niż w piątek, potem przerzuciliśmy się na tył i pojechaliśmy o jedną dziesiątą wolniej, po czym wróciliśmy. Jednakże w Q2 miałem tylko jeden komplet opon… Jednak z perspektywy wyścigu miałem dobre tempo, które zadecydowało o ostatecznych ustawieniach.

Mattia Volpi, potem czas na wyścigi, ale w pierwszym grozi surowa kara!

Zacząłem od dołu, od zasady 130% w różnych sektorach, robiłem to powoli, ale za dużo… Nie spodziewaliśmy się tego. Jednakże miałem dobry wyścig w pierwszym wyścigu, jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ wyzdrowiałem i ostatecznie zająłem 9. miejsce. Wyprzedzania sprawiały mi dużo frajdy. Zniszczyłem jednak oponę, na ostatnich okrążeniach mogłem być 7., ale musiałem się poddać, bo inaczej rzuciłbym się na trybuny! Jednak w drugim wyścigu temperatura znacznie wzrosła, więc trochę trudniej było wytrzymać, ale ostatecznie poszło dobrze. Dobra bitwa, a różnica w stosunku do pierwszej zmniejszyła się. Oznacza to, że nastąpił kolejny krok naprzód.

Czy było coś gorszego, niż się spodziewałeś? A coś, co nie spełniło oczekiwań?

W pierwszym wyścigu miałem trochę problemów z ostrym hamowaniem, ale radziłem sobie bardzo dobrze w bardziej „łagodnym” hamowaniu, jak w zakręcie 5 lub 7. Nie byłem głównie z przodu, ale udało nam się rozwiązać ten problem na wyścig 2. Jednak nie spodziewałem się, że będę miał takie odczucia na rowerze, w końcu mogę nadać mu trochę bardziej nieformalny charakter. Mogę mieć większą pewność podczas wchodzenia w zakręty, odzyskiwać to, co straciłem w innych punktach, i nie podążam już tak bardzo za innymi, aby mieć punkt odniesienia i ustalać czas, co jest bardzo pozytywne.

Mattia Volpi, teraz patrzysz na Valencię z jeszcze większą motywacją.

Postaramy się poczynić dalsze kroki do przodu, szczególnie w celu poprawy w kwalifikacjach, aby być może wysunąć się dalej, nawet do pierwszej piątki. To nie jest jeden z moich ulubionych torów, ponieważ jest bardzo mały w porównaniu do innych, ale chcę zrobić bardzo dobrze. Położyli nowy asfalt, może i lepiej, bo ostatnim razem były spore dziury. Miejmy nadzieję, że problem został rozwiązany i że nie jest za zimno, bo wtedy trudniej byłoby utrzymać Dunlopy w odpowiedniej temperaturze.

Jakie masz plany na rok 2024?

Na pewno ponownie wystartuję w Moto2 w CEV. Rozmawialiśmy z Massimiliano [Morlacchi] zostać przy MMR, zamiar jest dobry, ale nadal nie wiem dokładnie. W przyszłym roku pojawi się wiele nowych funkcji, zwłaszcza pojawienie się Pirelli i wszystkich z motocyklami na rok 2023. Na papierze, z nowymi oponami i bardziej miękkim karoserią, będziemy jechać znacznie lepiej na latającym okrążeniu, ale będą one trudniejsze do pokonania. radzić sobie w wyścigu, szczególnie z tyłu. Teoretycznie nie powinno mi to sprawić żadnych problemów, ale jeszcze ich nie próbowałem i nie chcę rozmawiać za wcześnie!