MotoGP, Oliveira i Vinales na celowniku Hondy? Odpowiedzi pilotów

Obecnie dużo mówi się o kolarzu, który w 2024 roku powinien zastąpić Marca Marqueza w zespole Repsol Honda. Wśród wymienionych nazwisk są dwa nazwiska powiązane umową z Aprilią także na przyszły rok: Maverick Vinales i Miguel Oliveira.

Massimo Rivola powiedział już, że chce zatrzymać obu. Co więcej, nie byłoby klauzuli, która pozwalałaby Portugalczykowi na swobodne dołączenie do oficjalnego zespołu. Zawodnik zespołu RNF nie może postępować tak jak Alex Rins, który skorzystał z tej klauzuli, aby opuścić LCR Honda i podpisać kontrakt z Yamahą.

MotoGP, Oliveira skontaktowała się z Hondą

Nie ma nikogo tak dobrego jak Marquez, który mógłby wsiąść na RC213V w 2024 roku, ale Honda wciąż szuka dobrego rozwiązania. Zwłaszcza po tym, jak Lucio Cecchinello dał jasno do zrozumienia, że ​​nie chce zostawiać Johanna Zarco w oficjalnym zespole Repsol.

Skontaktowano się z Oliveirą i sam to przyznał w Indonezji: „W tym sezonie byliśmy świadkami kilku bezprecedensowych rzeczy – raporty the-race.comkierowcy kontraktowi pozostawieni w domu, a inni łamiący umowy i udający się gdzie indziej. Zatem wszystko jest możliwe. To prawda, że ​​miło jest być branym pod uwagę przez takiego producenta jak Honda, zwłaszcza jeśli chodzi o oficjalne siodło. Nie planowałem zmian i nie ma jeszcze nic na stole, tylko jedno podejście. Nic konkretnego„.

Oliveira koncentruje się na swoim obecnym zaangażowaniu w zespół RNF i wyjaśnił, że „Aprilia ma prawo zaoferować mi miejsce w fabrycznym zespole na sezon 2025 i 2026, ale nie na rok 2024„. Zobaczymy, czy coś się zmieni w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Vinales nie zamyka HRC, a Zarco ma nadzieję

Vinales został również zapytany na ten temat na torze Mandalika International Circuit i wyraził się w następujący sposób: „Honda to fantastyczny zespół, ale teraz jestem tu myślami. Zostało sześć wyścigów, chcę się poprawić i dobrze zakończyć sezon. To jest cel. Mam kontrakt, ale nie wiem… W tym świecie nigdy nic nie wiadomo. Zobaczymy jaka będzie przyszłość. Najważniejsze to skupić się na jutrze„.

Maverick podkreśla istnienie powiązań kontraktowych z Aprilią i chęć dobrych wyników w obecnym zespole, ale nie skończył jeszcze całkowicie z sezonem 2024 w Hondzie. Krótko mówiąc, biorąc pod uwagę to, co przydarzyło się Marquezowi po wczesnym rozstaniu z HRC, nikt nie ma ochoty wykluczać nowych scenariuszy. Pozostaje tylko czekać, nawet jeśli słowa Rivoli były jasne iw Noale nie mają zamiaru tracić żadnych kolarzy.

W tle, ale niezbyt mocno, widać Zarco, który chciałby ścigać się w oficjalnym zespole Repsol Honda: „Odejście Marqueza to dla mnie wielka szansa. To prestiżowe miejsce. Zobaczymy, co się stanie z Hondą. Mam kontrakt na posiadanie fabrycznego roweru i pracę nad rozwojem. Rozumiem, że dla Cecchinello posiadanie mnie w zespole to szansa na osiągnięcie doskonałych wyników i dobre zarządzanie sponsorami„. Poczekajmy.

MotoGP, Oliveira i Vinales na celowniku Hondy? Odpowiedzi pilotów

Obecnie dużo mówi się o kolarzu, który w 2024 roku powinien zastąpić Marca Marqueza w zespole Repsol Honda. Wśród wymienionych nazwisk są dwa nazwiska powiązane umową z Aprilią także na przyszły rok: Maverick Vinales i Miguel Oliveira.

Massimo Rivola powiedział już, że chce zatrzymać obu. Co więcej, nie byłoby klauzuli, która pozwalałaby Portugalczykowi na swobodne dołączenie do oficjalnego zespołu. Zawodnik zespołu RNF nie może postępować tak jak Alex Rins, który skorzystał z tej klauzuli, aby opuścić LCR Honda i podpisać kontrakt z Yamahą.

MotoGP, Oliveira skontaktowała się z Hondą

Nie ma nikogo tak dobrego jak Marquez, który mógłby wsiąść na RC213V w 2024 roku, ale Honda wciąż szuka dobrego rozwiązania. Zwłaszcza po tym, jak Lucio Cecchinello dał jasno do zrozumienia, że ​​nie chce zostawiać Johanna Zarco w oficjalnym zespole Repsol.

Skontaktowano się z Oliveirą i sam to przyznał w Indonezji: „W tym sezonie byliśmy świadkami kilku bezprecedensowych rzeczy – raporty the-race.comkierowcy kontraktowi pozostawieni w domu, a inni łamiący umowy i udający się gdzie indziej. Zatem wszystko jest możliwe. To prawda, że ​​miło jest być branym pod uwagę przez takiego producenta jak Honda, zwłaszcza jeśli chodzi o oficjalne siodło. Nie planowałem zmian i nie ma jeszcze nic na stole, tylko jedno podejście. Nic konkretnego„.

Oliveira koncentruje się na swoim obecnym zaangażowaniu w zespół RNF i wyjaśnił, że „Aprilia ma prawo zaoferować mi miejsce w fabrycznym zespole na sezon 2025 i 2026, ale nie na rok 2024„. Zobaczymy, czy coś się zmieni w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Vinales nie zamyka HRC, a Zarco ma nadzieję

Vinales został również zapytany na ten temat na torze Mandalika International Circuit i wyraził się w następujący sposób: „Honda to fantastyczny zespół, ale teraz jestem tu myślami. Zostało sześć wyścigów, chcę się poprawić i dobrze zakończyć sezon. To jest cel. Mam kontrakt, ale nie wiem… W tym świecie nigdy nic nie wiadomo. Zobaczymy jaka będzie przyszłość. Najważniejsze to skupić się na jutrze„.

Maverick podkreśla istnienie powiązań kontraktowych z Aprilią i chęć dobrych wyników w obecnym zespole, ale nie skończył jeszcze całkowicie z sezonem 2024 w Hondzie. Krótko mówiąc, biorąc pod uwagę to, co przydarzyło się Marquezowi po wczesnym rozstaniu z HRC, nikt nie ma ochoty wykluczać nowych scenariuszy. Pozostaje tylko czekać, nawet jeśli słowa Rivoli były jasne iw Noale nie mają zamiaru tracić żadnych kolarzy.

W tle, ale niezbyt mocno, widać Zarco, który chciałby ścigać się w oficjalnym zespole Repsol Honda: „Odejście Marqueza to dla mnie wielka szansa. To prestiżowe miejsce. Zobaczymy, co się stanie z Hondą. Mam kontrakt na posiadanie fabrycznego roweru i pracę nad rozwojem. Rozumiem, że dla Cecchinello posiadanie mnie w zespole to szansa na osiągnięcie doskonałych wyników i dobre zarządzanie sponsorami„. Poczekajmy.