Niektórzy byli zaskoczeni oficjalnym ogłoszeniem i nadal pozostają sceptyczni, ale Toprak Razgatlioglu jest przekonany o decyzji podpisania kontraktu z BMW i że on również może wygrać to wyzwanie. Już gdy podpisywał kontrakt z Yamaną, nie brakowało sceptyków i wtedy miał rację, zostając mistrzem świata Superbike w 2021 roku. Celem jest powtórzenie tego również z M 1000 RR i wejście na listę tych, którzy zdobyli tytuł z większą liczbą niż jedna marka.
Superbike, Marron i Razgatlioglu w BMW
Aby zapewnić tureckiemu kierowcy jak najlepszą kondycję, BMW zatrudnia również nowych techników. Phil Marron, szef jego załogi od 2019 roku, kiedy ścigał się w zespole Kawasaki Puccetti, a następnie także w Yamasze, również będzie częścią projektu. Bardzo doświadczony inżynier, z którym Razgatlioglu nawiązał w ostatnich latach silną więź.
Paul Denning, menadżer zespołu Pata Yamaha Prometeon, oświadczył już w Misano, że kontrakt Marrona wygasa z końcem 2023 roku i w związku z tym będzie mógł pracować, gdziekolwiek zechce. Na pytanie użytkownika w sieci społecznościowejTak, pójdę za Toprakiem”. Również dla niego cel, jakim jest zwycięstwo z BMW, stanowi wielkie wyzwanie.
Rewolucja dla Topraka
Monachium firma nie przekonała Razgatlioglu samą ofertą znaczącej pensji, ale zapewniła mu także precyzyjne gwarancje techniczne i nie tylko. W celu lepszego rozwoju M 1000 RR zdecydowano się stworzyć specjalny zespół testowy i wyciekło nazwisko Sylvaina Guintoli jako potencjalnego testera.
Co więcej, w ostatnich miesiącach doszło do wewnętrznej reorganizacji, a nowym dyrektorem technicznym BMW Motorrad Motorsport został Christian Gonschor. Oficjalnie ogłoszono również, że od 1 listopada nowym szefem BMW Motorrad na miejsce Markusa Schramma będzie Markus Flasch. Trwa kilka zmian, które powinny doprowadzić niemieckiego producenta do wzrostu w World Superbike. Celem jest zwycięstwo, prowadzone są inwestycje, aby to osiągnąć, a Toprak jest mistrzem, który może poprowadzić markę do sukcesu.
Zdjęcie: WorldSBK