Pasja do motocykli w San Marino jest wpisana w jego DNA i w związku z tym istnieje bardzo ciekawa uwaga, którą Prezydent Federacji Motocyklowej San Marino Paolo Michelotti przekazuje wyłącznie Corsedimoto. Tymczasem jednak cofnijmy się w historii. Początki motocykli w San Marino sięgają odległych lat trzydziestych. Pierwszym zawodowym kierowcą był Marino Bombini, który w 1938 roku triumfował w prestiżowym „24-godzinnym wyścigu Bol D’Or”. Po wojnie w San Marino odbyły się pierwsze wyścigi motocyklowe, a w 1965 roku narodziła się Federacja Motoryzacyjna San Marino, która początkowo zrzeszała samochody i motocykle. Kto był założycielem i pierwszym prezesem? Nigdy sobie tego nie wyobrażasz, Michelotti nam to wyjawia.
„Niewielu o tym wie, ale wśród ojców założycieli Federacji San Marino był nieżyjący już Italo Amati, dziadek ze strony matki Giovanniego Copioli, obecnego prezesa MFW i wiceprezesa Międzynarodowej Federacji Motocykli. Amati był jednym z pionierów i dał silny impuls do rozwoju motocykli, aw 1974 roku w San Marino zorganizowano kongres FIM. Jesteśmy mali, ale na poziomie międzynarodowym zawsze cieszyliśmy się dużym uznaniem i nadal jesteśmy”.
Grand Prix San Marino, jego historia
W 1978 roku FSM zadebiutowało jako promotor wyścigu World Speed organizując w Misano Grand Prix klasy 250 i 350. Pierwsze Grand Prix San Marino odbyło się na torze Imola. Marco Lucchinelli zwyciężył w klasie 500. Włoski sukces także w 125 roku z Lorisem Reggiani. po kilku latach między Imolą i Mugello, w 1985 r. GP ścigało się w Misano, kilka kilometrów od Titano.
„Miałem dwadzieścia kilka lat i byłem komisarzem ds. kontroli poziomu dźwięku – kontynuuje Michelotti – w tym czasie piloci przyjechali osobiście i poznałem wszystkich ówczesnych mistrzów. Nawiązała się o wiele bardziej międzyludzka relacja, uścisnęliśmy dłonie i umówiliśmy się na kolejny rok. Teraz te zadania są przekazywane technikom”.
Od 1993 do 2006 roku Grand Prix San Marino nie odbyło się, a następnie odrodziło się.
„Powrócił dzięki bardzo ważnemu wsparciu Rimini Riviera, toru światowego Misano i wszystkich instytucji zaangażowanych w ten projekt. Na początku był to tylko sport, dziś to coś więcej: wydarzenie angażujące całe terytorium. Jednakże co roku organizujemy także wydarzenie w San Marino, w tym roku zawody łucznicze, aby rozsławić naszą Republikę”.
W ciągu ostatnich 25 lat FMS dał się poznać na całym świecie nie tylko dzięki Grand Prix, ale także kierowcom.
„Rzeczywiście jesteśmy niepodległym państwem, ale w Romanii, w krainie silników. Było wielu cennych pilotów z San Marino. Od 2000 roku Manuel Poggiali jest bohaterem najwyższej klasy Mistrzostw Świata. Mieliśmy także Alexa i Williama De Angelisów na szczycie, wielu innych zawodników zajmujących się szybkością i terenem, a nawet dzisiaj mamy takie talenty, jak Luca Bernardi i innych bardzo obiecujących facetów, o których usłyszysz. W międzyczasie jednak skupmy się na Grand Prix San Marino i Rimini Riviera”.
