13:58 – Po raz kolejny jedynym zawodnikiem Hondy na torze jest Japończyk Taka Nakagami z zespołu satelitarnego LCR. Nowa porażka Marca Marqueza będzie przedmiotem szeroko zakrojonej debaty w nadchodzących tygodniach postojów niezwiązanych z wyścigami. Niektóre słowa wypowiedziane przez mistrza jakiś czas temu są symboliczne: „Teraz musimy pozwolić, by czas płynął. Ponieważ jedną z rzeczy, których zawsze mnie uczyli i co uważam za dobre, jest niepodejmowanie decyzji ani mówienie rzeczy w locie. Teraz potrzebuję tych wakacji, aby spokojnie posiedzieć w domu, pomyśleć i przemyśleć”.
13:53 – 26 okrążeń do pokonania przed metą. Kierowcy fabryczni KTM wybierają miękką mieszankę z tyłu.
13:48 – Ból żeber zmusił Marca Marqueza do wywieszenia białej flagi, zaznaczając, że podwójne widzenie nie ma z tym nic wspólnego. Przeczytaj nasz artykuł tutaj.
13:45 – Temperatury asfaltu w Assen zbliżają się do 50°C! W klasyfikacji kierowców Bagnaia prowadzi z 169 punktami, za nim plasuje się Jorge Martin z 148 punktami i Marco Bezzecchi z 138 punktami.
Przedwyścig w Assen
Ósme Grand Prix mistrzostw MotoGP 2023 na torze w Assen. Kolarze pierwszej klasy ruszają na tor na ostatnią rundę przed wakacyjną przerwą. We wczorajszym Sprint Marco Bezzecchi udowodnił swój talent wygrywając bezpośredni pojedynek z mistrzem i przyjacielem Francesco Bagnaią. Holenderski tor okazuje się szczególnie odpowiedni dla jego stylu jazdy: tutaj zdobył swoje pierwsze podium w MotoGP w 2022 roku, w swoim pierwszym roku w najwyższej klasie.
Z pierwszego rzędu ponownie wystartuje „wspaniała trójka” Akademii VR46: Bezzecchi, Bagnaia i Marini. W drugim rzędzie Fabio Quartararo, który wczoraj zajął swoje pierwsze w tym roku podium, Brad Binder i Aprilia Aleixa Espargaro. Za nimi Maverick Vinales, Johann Zarco i Alex Marquez. Po podwójnym środku na Sachsenring, Jorge Martin startuje z czwartego rzędu i zostaje wezwany do trudnego powrotu.
W poprzednich godzinach Marc Marquez również wycofał się na GP Assen. Dorna stara się o przyznanie Hondzie i Yamasze „koncesji”, czyli przywilejów technicznych, aby ułatwić odbudowę japońskiego producenta. Jednak zgodnie z regulaminem Hondy i Yamaha nie przysługują „zniżki” na 2024 rok, a europejscy producenci nie są entuzjastycznie nastawieni do tego pomysłu. Ośmiokrotny mistrz świata wydaje się być coraz bardziej niezadowolony z sytuacji w Hondzie, ale jego kontrakt obowiązuje do końca 2024 roku. Tajemnicą pozostaje, czy będzie go respektował do końca. “Każdy może robić ze swoim życiem co chce – skomentował Alberto Puig -. A Honda nie jest firmą, która zmusza pracowników do pozostania, jeśli nie są szczęśliwi w Hondzie. Z umową czy bez. Honda bardzo szanuje Marca i mam nadzieję, że zostanie. Z drugiej strony: nie mam kryształowej kuli„.
