Wywiad przeprowadzony przez Fabio Fagnaniego
Wieczór poświęcony przeszłości, ale także teraźniejszości, w Teatro Lirico Giorgio Gaber w Mediolanie, z inicjatywy Prometeon, międzynarodowej firmy zajmującej się oponami przemysłowymi, coraz bardziej zaangażowanej w wyścigi. Marco Lucchinelli, Loris Capirossi i Giacomo Agostini wypowiedzieli się na temat historii motocyklizmu i oczywiście na temat nowości rozpoczynającego się nowego sezonu. Jeśli z Lorisem Capirossim rozmawialiśmy więcej o nowych elementach kalendarza i regulaminie, z Marco Lucchinelli skupiliśmy się na najbardziej krytycznej i problematycznej stronie tego nowego sezonu: od „Garette” z soboty na brak talentu i romantycznych pilotów.
Jak Marco Lucchinelli poradziłby sobie w dzisiejszych wyścigach sprinterskich?
„Nie mogę ci powiedzieć, ale zrobiliśmy to w Superbike. Jako pierwszy wygrałem jeden, ale nawet wtedy nie podobały mi się te dwa motory. Tak samo jak nie podobały mi się te z 200 Miglia, ale kiedy takie są przepisy, jesteś do nich zmuszony».
Gdybyś był dyrektorem Dorny, co byś zaproponował?
«Trudno powiedzieć, ale na pewno nie zrobiłbym tych „garettes”. Moim zdaniem to nie wprowadzenie wyścigu sprinterskiego zwiększa show i poprawia udział w MotoGP. Moim zdaniem zniekształcanie zasad nie czyni tego sportu bardziej interesującym”.
Ucieleśniłeś najlepszego romantycznego i rockowego pilota. Dziś tak jak dziś nie ma pilotów z taką charyzmą i urokiem. Czy jest ktoś bliski temu nastrojowi?
“To mnie rozśmiesza. Albo płakać. Nie wiem, naprawdę walczę. Moim zdaniem nie ma dziś nikogo na tym polu startowym, kto ma w sobie to coś, co my mieliśmy w przeszłości. Czasy z pewnością się zmieniły, ale zmienił się również sposób podejścia do wyścigów. Do tej pory nie ma DRS i Pit-stopów i stajemy się Formułą 1. To nas wkurzyło. Dorna chce podążać za Formułą 1, ale to zbyt różne sporty. Zainwestowałbym więcej w MotoGP. Na przykład w niedzielę jest zbyt wiele wyścigów we wszystkich kategoriach, skupiłbym się tylko na głównej klasie tego dnia. Nie chodzi o to, że inne są warte mniej niż MotoGP, ale jest to sposób na skupienie uwagi na najwyższej klasie. Ukierunkowane inwestycje w MotoGP, w ten program i nic więcej. Również dlatego, że wtedy ludzie też chcą iść na plażę ».
Bagnaia zdobyła tytuł, Bastianini jest w oficjalnej drużynie Ducati. Co myślisz: o pokoleniu „córek” Valentino Rossiego?
„Jeśli młodzi ludzie jechali szybko… Należy zadać sobie pytanie, dlaczego wszyscy jeżdżą szybko na tym samym rowerze? Mechanika staje się coraz ważniejsza niż talent kierowcy”.
Kiedy ostatnio byłeś podekscytowany?
„Będę szczery: ostatnio jeździłem na Moto Guzzi w Mugello. Nie robiłem czegoś takiego od wieków. Kocham to. Radość pomieszana z adrenaliną i strachem. czasami mi tego brakuje. To coś, co cię dodaje energii, libidalny strach.
