Superbike Indonezja Ćwiczenie 1, Michael Rinaldi ucieka, ale potem się rozbija

Michael Rinaldi, Superbike

Bardzo powolny tor ze względu na całkowity brak przyczepności uwarunkował pierwsze testy Superbike w Mandalika w Indonezji. Wiele kraksy, w tym Michaela Rinaldiego, zdradził na dziesiątym zakręcie tuż po ustaleniu najlepszego czasu dnia w 1’34″613. Daleko nam do porównań z listopada zeszłego roku: w wyścigu Toprak Razgatlioglu osiągnął 1’31″371, więc brakuje nam piękna trzech sekund! Zawodnik Ducati z Rimini wstał bez zadrapania. Pod koniec 45 minuty wyprzedza zwykłych podejrzanych: Razgatlioglu, Bautistę i Reę. Pogoda: zachmurzone niebo, bardzo wysokie temperatury: powietrze 31°C, asfalt 43°C. W tym momencie miejmy nadzieję, że nie będzie padać podczas drugiego i ostatniego przejazdu tego dnia, ponieważ pogorszyłoby to warunki przyczepności w związku z wyścigiem 1, w sobotę o godzinie 06:00 czasu włoskiego: tutaj wszystkie czasy dla weekend.

Ile upadków!

Pierwszym kierowcą, który mocno uderzył w asfalt, był Loris Baz (BMW) na tym samym dziesiątym zakręcie. Wkrótce potem Iker Lecuona również upadł, w wieku szesnastu lat: dość gwałtowny highside, który uniemożliwił hiszpańskiemu kierowcy Hondy powrót na tor. Również tutaj, w Mandalice, w listopadzie zeszłego roku Lecuona załamał się na treningach i musiał zrezygnować zarówno z tej rundy, jak i kolejnej rundy w Australii. Lorenzo Baldassarri również miał zły lot w szóstym zakręcie. Kilka miesięcy temu mieliśmy ten sam problem z całkowitym brakiem przyczepności, a potem w miarę upływu sesji został on jakoś rozwiązany. Miejmy nadzieję, że stanie się to samo.

Powrót Danilo Petrucciego

Oczywiście w takich warunkach rozmowa o klasyfikacji jest warta poświęconego czasu, nie mówiąc już o tempie wyścigu. W każdym razie Hondę Xaviego Vierge’a widać tylko dwie dziesiąte za rekordzistą Ducati. Dobry start również dla Remy’ego Gardnera, szósty z Yamahą GRT, lepszy od oficjalnego Andrei Locatellego. Zamiast tego wolny start dla Axela Bassaniego, trzynastego i Danilo Petrucciego. Były zawodnik MotoGP nigdy tu nie startował i traci ponad dwie sekundy do Rinaldiego (szesnasty raz).

58 ilustrowana historia inspirowana niezwykłym Marco Simoncellim na Amazon