Równowaga wydajności w F1 pozostaje trudna do interpretacji. Wydaje się, że ogromna praca wykonana nad zbiorem obowiązujących aktów prawnych nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Podczas mistrzostw w 2022 roku zaobserwowano swoistą „konwergencję wydajnościową”. środek pola. W czołówce mistrzostw nic się jednak nie zmieniło. Wręcz przeciwnie, obserwujemy niekwestionowaną dominację tzw czerwony Byk mi Ferrarikon Mercedesa zdolne do „rozbicia imprezy” dopiero w końcowej fazie mistrzostw świata.
Należy zauważyć, że federacja międzynarodowa poczyniła w tym kierunku wiele wysiłków. Mimo to droga do osiągnięcia wyznaczonych celów wciąż wydaje się bardzo długa i żmudna. Historia uczy nas, że ciągłość regulacyjna może być faktyczna. Niestety jednak zazwyczaj dzieje się tak przez dość długie okresy. Zasób używany przez FIA związane z limitem budżetowym i wykorzystaniem tuneli aerodynamicznych przyniosą owoce (być może) dopiero za kilka lat.

Sezon F1:2023 na wzór poprzedniego
Obserwując miniony trend, pamiętając o aktualnej panoramie, jaka czeka nas na kolejny sezon, raczej nie zobaczymy zniekształcenia wartości na siatce. Jak wspomniano, czasy powrotu do formy są z konieczności ograniczone przewagami zdobytymi podczas ostatnich mistrzostw świata. Ponadto kilka zespołów nadal znajduje się w różnych fazach operacyjnych i jest zaangażowanych w aktualizację swoich struktur.
Ten scenariusz nie pozwala na przyspieszenie czasu odzyskania ziemi i zbliżenia się do najlepsza drużyna. Aby kontynuować czytanie, odwiedź sieć Analiza techniczna Formuły 1korzystając z dedykowanego tekstu przez ten link.
Autor: Aleksander Arcari –@berrageiz
