Yamaha i Fabio Quartararo przybywają do Walencji z niewielką nadzieją na powrót na tron MotoGP. Pecco Bagnaia ma zbyt dużą przewagę w tabeli, 23 punkty, których obalenie wymaga prawdziwego cudu. Ale producent z Iwata na pewno nie pozostanie, by lizać rany: już w teście Irty we wtorek 6 listopada pojawi się nowa specyfikacja silnika do YZR-M1 2023. Nie będzie to jedyna zmiana w szacunkach w boksach zespół zaaranżowany przez Lin Jarvisa, gdzie absolutnym priorytetem nie jest powtarzanie pewnych błędów z przeszłości.
Crutchlow i rola kierowcy testowego MotoGP
W teście Valencia MotoGP nie będzie Cal Crutchlow. Brytyjski kierowca testowy zastąpił Andreę Dovizioso po pożegnaniu z GP Misano, biorąc udział w kilku prywatnych testach między Japonią a Europą, z których ostatni odbył się w Jerez w zeszłym tygodniu. Wraz z głównym inżynierem Silvano Galbuserą, byłym szefem załogi Valentino Rossiego, stara się zaczerpnąć świeżego powietrza w zespole testowym. Niełatwe przedsięwzięcie, gdy mamy do czynienia z bardzo „zamkniętą” filozofią, taką jak japońscy inżynierowie. “Naprawdę trudno być kierowcą testowym”, Crutchlow powiedział Motorsport-total.com. “Musisz być szybki, to bardzo ważne. Nie możesz być o pięć sekund wolniejszy na okrążenie… Przekazywanie im dobrej opinii jest bardzo ważne. A psychicznie jest to trudne“.
W Yamaha zespół testowy MotoGP ma podstawową wadę, ponieważ siedziba znajduje się poza Europą, co nie ułatwia organizacji prywatnych testów na Starym Kontynencie. Z wyjątkiem Galbusery, Crutchlowa i innego technika, reszta personelu to Japończycy. Zmusza to Yamaha do przeprowadzania dużych manewrów logistycznych za każdym razem, gdy chce przeprowadzić test poza terytorium kraju. Nie mówiąc już o tym, jak trudno jest przekonać ich do pewnych sytuacji. “Najdziwniejsze jest to, że lubią rzeczy, które mnie nie przekonują. Trochę się ode mnie oddalają, myślę, że to z powodu mentalności. Wiele razy uważa się, że nowe rzeczy zawsze muszą być lepsze“.
Morbidelli w bilansie w 2024
Z testu Irta w Walencji zobaczymy tylko dwie Yamahy M1 na starcie, po odejściu zespołu RNF w kierunku Aprilii. Oczy skupiły się przede wszystkim na Franco Morbidelli, którego zdecydowanie proszono o coś więcej. Dyrektor zarządzający Lin Jarvis nie ukrywa się, jeśli chodzi o powtórzenie rozczarowującego występu włosko-brazylijskiego kierowcy. Do tego stopnia, że być może wolałby zagrać kartą Toprak Razgatlioglu już latem 2021 roku. W tym czasie mistrz Turcji startował w walce o mistrzostwo świata SBK i nie mógł ani nie chciał się zmienić podczas Mistrzostwa. “Mieliśmy zaoferować Toprakowi miejsce w fabrycznym zespole Yamaha MotoGP w lipcu 2021 r.„Wyjaśnił dyrektor zarządzający Yamaha Motor Racing. “Ale jego misją było wygranie mistrzostw Superbike, zanim zastanowi się nad innymi opcjami i alternatywami. Jestem przekonany, że Toprak ma ogromny potencjał. Mamy do niego dużo szacunku“.
Zdjęcie: MotoGP.com