Nawias jako profesjonalista przed powrotem do codziennego życia jako mechanik w warsztacie Busso. Marco Bussolotti był najprawdopodobniej jedynym nieprofesjonalnym kolarzem spośród wszystkich obecnych na zeszłorocznej rundzie Mistrzostw Świata Superbike w Emilii-Romanii w Misano. Choć jest aktualnym Mistrzem Włoch i liderem CIV Supersport, na co dzień pracuje na pełny etat w swoim warsztacie w Ancorze. Nie trenuje specjalnie do rywalizacji na motocyklu, a mimo to dzięki talentowi, pasji i silnej determinacji zawsze udaje mu się być głównym bohaterem. W pierwszej sesji treningowej ustanowił doskonały, siódmy czas w zespole Yamaha Axon Seven. W Superpole zbliżył się do czołowej 10. W wyścigu 1 został następnie zmuszony do wycofania się, podczas gdy w niedzielę zdobył dwa punkty mistrzostw świata, wyprzedzając tym samym wielu zawodowych kolarzy.
„To było wspaniałe przeżycie – Marco Bussolotti mówi Corsedimoto – Jesteśmy trochę rozczarowani, ponieważ na treningach byliśmy całkiem konkurencyjni, ale niestety odpadliśmy w wyścigu 1 z powodu problemów z elektryką, podczas gdy ja radziłem sobie bardzo dobrze w niedzielę. Potem przez kontakt z innym kolarzem straciłem sporo pozycji. Jednak po tym, jak próbowałem się zregenerować, straciłem kolejną pozycję. To są wyścigi i to jest w porządku. Dziękuję całemu zespołowi Axon Seven za tę szansę. Mam nadzieję, że będzie jeszcze taka okazja, ale nie wiem, kiedy znów będę mógł poczuć dreszczyk emocji związany ze ściganiem się w Mistrzostwach Świata”.
Tymczasem 18 czerwca będzie w Vallelunga na trzecią rundę CIV Supersport, aby wzmocnić swoje przywództwo. Obecnie prowadzi z 63 punktami przed Simone Corsi i Stefano Valtulinim.
