Lorenzo Baldassarri odpoczywa w Phillip Island Wildlife Park, po czym zanurza się w pierwszy weekend sezonu World Supersport. Wśród kangurów i koali ładujesz się na rundę, aby przeżyć bez presji. Balda wraca do Supersport po pechowym roku w Superbike. Nie ściga się dla czołowej drużyny jak dwa lata temu, więc nie możemy spodziewać się zwycięstwa takiego jak w 2022 roku, podczas swojego absolutnego debiutu w WorldSSP. Prawdopodobnie w trakcie sezonu będzie mógł aspirować do czołówki, ale nie w tym momencie, co widać także po jego miejscach w poniedziałkowych testach. W sumie był 14. najszybszy, jedną sekundę i trzy sekundy za rekordowym czasem Yariego Montelli. Z pewnością ma duży margines i doskonały potencjał. Czuje się dobrze w zespole, a na wyniki nie trzeba będzie długo czekać.
„Jestem pewny siebie przed weekendem – mówi Lorenzo Baldassarri do Corsedimoto – to utwór, który lubię. Pakiet roweru, zespołu i kolarza plasuje się w pierwszej piątce. Nadal nie jesteśmy tak gotowi, jak powinniśmy, ponieważ w testach nie osiągnęliśmy celu, jakim było znalezienie tempa i prędkości, aby utrzymać się w pierwszej piątce z marginesem. Wciąż czegoś nam brakowało, ale dobrze, że udało nam się spróbować wszystkiego. Wrażenia z motocykla, podwozia i silnika są pozytywne. Pakiet jest dobry, w zespole panuje dobra atmosfera, świetna harmonia. Teraz musimy wszystko poskładać w całość. Nie widzę rozpoczęcia pierwszego weekendu mistrzostw. Postaram się dobrze bawić i uzyskać jak najlepszy wynik, nie tracąc cierpliwości od razu w pierwszym wyścigu.”
Zdjęcie społecznościowe