Trudności wzmacniają charakter, wiesz. W ten sposób Bruno Ieraci świętuje teraz swoje pierwsze zwycięstwo w Mistrzostwach Świata 300 Supersport z Kawasaki z Prodina Racing. Po czterech sezonach jako kierowca wyścigowy w tym roku ścigał się z dziką kartą i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo. 23-latek z Abruzji miał szczególnie trudne życie z różnego rodzaju problemami. Teraz Bruno Ieraci odnalazł swój uśmiech i pogodę ducha i po zaciętej walce wygrał pierwszy wyścig Mistrzostw Świata World Supersport w Misano. Według Mirko Gennai, który zdobył prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw.
“Jestem bardzo podekscytowany i podekscytowany – Bruno Gennai mówi Corsedimoto: To moje pierwsze zwycięstwo w Mistrzostwach Świata, wygrałem je ścigając się jako dzika karta i jestem nieskończenie szczęśliwy. Jedyne słowo, które przychodzi mi do głowy to dziękuję. Dziękuję mojemu zespołowi Prodina Racing, który pozwolił mi tu być, mojej rodzinie i dziękuję Bruno. Tak, dziękuję sobie”.
Po kilku sezonach w Pucharze Świata zrobiłeś krok w tył, a teraz skok do przodu?
“Pochodzę z czterech lat w Pucharze Świata, w zeszłym roku zawsze byłem z Prodiną. W tym roku postanowiliśmy wrócić do CIV, aby spróbować wygrać. Obecnie prowadzimy, przed nami jeszcze długa droga, ale taki jest cel. Gdyby Prodina Racing nie dała mi motocykla, prawdopodobnie zostałbym w domu. Miałem wiele problemów. Jednym z nich był budżet, którego nigdy nie miałem tak dużo, ale po prostu nie to. Brakowało też wyników i nie zaprzeczam”.
Dlaczego nie mogłeś wygrać w przeszłości?
„Wierzę, że umysł jest decydujący. Teraz znalazłem równowagę psychiczną, która pozwala mi na zabawę na rowerze. Było tak wiele perypetii, których ludzie nie znają i nie widzą”.
Co Ci się stało?
„Nie miałem łatwego życia, powiedzmy. Być może wszystkie te trudności pozwoliły mi osiągnąć taką dojrzałość, że jestem tym, kim jestem dzisiaj, a więc także wygrywać i jestem bardzo szczęśliwy. Byłem spokojny na rowerze, pan pojazdu, toru: najsilniejszy i udowodniłem to”.
Bruno Ieraci, czy to zwycięstwo punktu zwrotnego?
„Nie myślę o tym, żyję z dnia na dzień. W drugim wyścigu ponownie spróbuję wygrać, ale dla mnie najważniejsza jest dobra zabawa”.
