Superbike Portimao: Toprak miał ciężką rękę, ale to była tylko rozgrzewka

Toprak Razgatlioglu robi wszystko, aby utrzymać Superbike przy życiu aż do ostatniej rundy w Jerez, która odbędzie się w dniach 28–29 października. Turecki mistrz Yamahy był najszybszy na rozgrzewce, zaledwie piętnaście minut rozgrzewki przed wyścigiem Superpole (10 okrążeń) i wyścigiem 2 (20 okrążeń). W pierwszym sobotnim wyzwaniu zajął drugie miejsce, po tym jak stawił największy opór niezwykłemu Alvaro Bautista z rakietą Ducati. Dziś Hiszpan zdobywa swój pierwszy punkt meczowy w drugim Pucharze Świata z rzędu: zaczyna od +52 punktów przewagi nad Toprakiem, więc aby zakończyć mecz musi zdobyć kolejne 10 punktów. W ten sposób stałby się nieosiągalny. Ducati ma na celowniku pokera: w sobotę z dużym wyprzedzeniem wygrało Mistrzostwa Świata Producentów Superbike, a dwie godziny później w pełni wykorzystało przewagę (tytuły zawodników i producentów) z Nicolò Bulega w Supersport.

Spadają na dwoje

Tor w Portimao w bardzo chłodnych warunkach, wcześnie rano: zaledwie 22°C na asfalcie, o połowę mniej niż zarejestrowano w pierwszym wyścigu i ponownie oczekiwano dzisiejszego popołudnia. Podczas sesji miały miejsce dwa zdarzenia: Eric Granado został zabrany do centrum medycznego na badania. Na ziemi był także Lorenzo Baldassarri podczas napisów końcowych z Yamahą GMT94. Jeśli chodzi o osiągi, Toprak osiągnął czas 1:39″726, co jest zdecydowanie najszybszym czasem. Za nim Jonathan Rea, sześć dziesiątych straty, i Michael Rinaldi. Pochodzący z Rimini wypadł z pierwszego wyścigu z powodu problemów technicznych ze swoim oficjalnym Ducati. Alvaro Bautista nie poddał się i był szósty najszybszy, sekundę za Turkiem.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?