Kto by pomyślał? Kawasaki rozpoczyna kampanię po Rei, biorąc udział w olśniewającym pojedynku z Alexem Lowesem w Phillip Island Superbike. Brytyjczyk poraził prądem Alvaro Bautistę na ostatnim okrążeniu, po efektownym wyprzedzaniu za granicą. Krótko wcześniej, w wyniku kontaktu z samym Lowesem, Andrea Locatelli odleciał, widząc, jak znika marzenie o jego pierwszym zwycięstwie. Na podium znajduje się także Danilo Petrucci: niespodzianki nigdy się nie kończą!
AKTUALIZACJA
Jonathan Rea – kolejny straszny huk
Już na pierwszym starcie Alvaro Bautista wpadł w szał i natychmiast objął dowodzenie nad operacją, a za nim rozpętało się piekło. Najpierw wielki dym z silnika BMW Topraka Razgatlioglu na wlocie do Lukey Height, potem wspaniały lot Jonathana Rea na bardzo szybkim zakręcie jedenastym. Zawodnik Yamahy pozostał na ziemi, co skłoniło kierownictwo wyścigu do zatrzymania wszystkiego. Pilot nie stracił przytomności i został zabrany do centrum medycznego na badania. W tym samym momencie odleciał również podczas testów. Przygoda w Yamasze nie zaczęła się pod szczęśliwą gwiazdą. Wyścig rozpoczął się od szybkiej procedury, na dystansie zaledwie jedenastu okrążeń, a więc bez obowiązkowego pit stopu.
Teraz miesiąc przerwy
Mistrzostwa Świata Superbike powrócą na tor za miesiąc, w dniach 24-25 marca na torze Catalunya, niedaleko Barcelony. Jednak dla kierowców i zespołów nie uspokoją się one na długo, bo w dniach 14-15 na tym samym torze odbędą się oficjalne testy, czyli organizowane bezpośrednio przez promotora mistrzostw. Będzie to bardzo kusząca okazja, zwłaszcza dla tych, którzy mają nadrobić zaległości.