Rok 2024 Alvaro Bautisty rozpoczął się źle, po tym jak rozbił się na czwartym okrążeniu w pierwszym wyścigu na torze Phillip Island. Dwukrotny mistrz świata Superbike poślizgnął się w 10. zakręcie, po czym udało mu się wyprostować swojego Panigale V4 R i na mecie zajął piętnaste miejsce. Zdobył tylko jeden punkt, a to nie był dokładnie taki start, o jakim marzył. Zwykle przystanek w Australii jest jednym z jego ulubionych, ale w tym roku nie wygląda na to, by wszystko układało się tak jak w przeszłości. A po drugiej stronie garażu Aruba Ducati leci Nicolò Bulega: pole position i zwycięstwo.
Superbike Phillip Island, gorycz Bautisty
Hiszpański kierowca oczywiście przeprasza za dzisiejszy wypadek i na koniec dnia tak skomentował to, co się stało: „Na pewno nie był to początek sezonu, o którym marzyłem, ale może się zdarzyć. Miałem dobry start, przechodząc z trzeciego rzędu na drugą pozycję. W tym momencie miałem więcej do objęcia prowadzenia i zwiększenia tempa, ale jednocześnie zdecydowałem się tam pozostać i to było szaleństwo, ponieważ w grupie było dużo kolarzy i dużo kontaktów. Sam Lowes dotknął mnie i wyeliminował w dziewiątej turze, przez co straciłem kilka pozycji. Kiedy próbowałem dojść do siebie, upadłem na 10, potem próbowałem kontynuować wyścig, ale w takich warunkach trudno było jechać. Myślałem tylko o ukończeniu wyścigu, aby zyskać większą pewność siebie w motocyklu. Fizycznie mam się dobrze„.
Jaki wynik osiągnąłby bez upadku? Bautista nie potrafi udzielić precyzyjnej odpowiedzi: „Nie wiem. W grupie było wielu jeźdźców. Rano miałem dobre wyczucie i dobre tempo, byłem pewien, że mogę rozegrać dobry wyścig. Walka o podium była dziś możliwa, ale upadłem i teraz nie ma znaczenia, co było możliwe, a co nie. Prawda jest taka, że poślizgnąłem się i jutro mamy kolejny dzień, postaram się utrzymać dobre wyczucie motocykla i zrobić krok do przodu„.
Nie mam żadnych szczególnych oczekiwań co do niedzieli, Alvaro po prostu spróbuje dać z siebie wszystko i zrehabilitować się po sobocie poniżej oczekiwań: „Nie oczekuję niczego. W wyścigu wszystko może się zdarzyć, aż do flagi z szachownicą. Spróbuję powtórzyć dzisiejszy start, był to jeden z najlepszych w moim życiu. Postaram się dać z siebie wszystko„.
Gratulacje dla Bulega
Mistrzostwa Świata Superbike 2024 mogą być bardziej konkurencyjne niż w przeszłości, jest kilku szybkich zawodników, którzy mogą wyrazić swoje zdanie: „To pozytywnie wpływa na mistrzostwo – wyjaśnia aktualny mistrz. Poprzeczka podnosi się i cieszę się, że mogę być tego częścią. Jest więcej rywali, większa konkurencja i wszystko jest trudniejsze. Dobra motywacja do pracy i nie poddawania się„.
Na koniec kilka komentarzy na temat Bulega, który pochodząc z MotoGP był w stanie zatriumfować w swoim pierwszym wyścigu w SBK, tak jak sam Bautista w 2019 roku: „To nie jest łatwe. Kiedy wygrałem w 2019 roku, byłem naprawdę debiutantem, ponieważ nie znałem mistrzostw, motocykla i opon. W zeszłym roku wygrał z Pirelli, jest już trzeci rok w Pirelli i zna Ducati, ponieważ motocykl Supersport ma podobną koncepcję do motocykla Superbike. Nie jest jednak łatwo wygrać od razu, bo jest wielu szybkich zawodników, więc gratuluję mu. Miło mieć go za kolegę w drużynie, to dobra motywacja„.
Zdjęcie: WorldSBK