Stefano Manzi rozdaje autografy dzieciom na pół godziny przed wyścigiem-2. Jest to symboliczny obraz, pełen znaczeń. Na Misano był spokojny, zrelaksowany, nawet najtrudniejsze momenty stawił czoła we właściwy sposób, jak w piątek, kiedy rozbił się po błędzie przeciwnika. Mimo goryczy pozostał pogodny, skoncentrowany, świadomy, że może sobie dobrze radzić. Zrzędliwy Stefano Manzi sprzed kilku lat to tylko złe wspomnienie. Teraz jest prawie nie do poznania i to nie tyle na poziomie sportowym, co ludzkim. W rzeczywistości jako kierowca zawsze był szybki. Zwycięstwo w wyścigu 2. po wspaniałym pojedynku z Nicolò Bulega wydaje się być ściśle związane z jego odrodzeniem.
“Jestem naprawdę szczęśliwy – mówi Stefano Manzi do Corsedimoto – Udało nam się spędzić wspaniały weekend i nie mogłem prosić o więcej. Już na rozgrzewce pojechaliśmy dość szybko, poprawiliśmy motocykl z soboty. Zaryzykowałem, to był niepewny wyścig aż do samego końca. Wiadukt na trzeciej był zwornikiem, decydującym o zwycięstwie. Publiczność była liczna, wielu prosiło mnie o autografy: było pięknie i dobrze poszło. Dedykuję to zwycięstwo mojej rodzinie, która bardzo mnie śledziła i bardzo mi pomagała. Nie jest łatwo być ze mną i pracować ze mną, bo mam gówniany charakter”.
Może to zrobiłeś. W tym roku wyglądasz jak inna osoba: miła, pomocna i genialna dla wszystkich. Jak można wytłumaczyć tę zmianę?
“Mam szczęście, że mam zespół taki jak Ten Kate, to zdecydowanie pomaga. Na początku roku wszyscy, których znam w świecie motocyklowym, mówili mi, że pracując z Holendrami znajdę zimny zespół. Z drugiej strony charakterem są cieplejsi od nas z Romanii. W zeszłym roku na koniec sezonu byłem już silny, ale w 2023 na starcie mistrzostw byłem jeszcze silniejszy. Nie wiem jak to sobie wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że tak będzie dalej. Jednak posiadanie dobrego zespołu za sobą daje dobrą rękę, ponieważ jest wielu ludzi, którzy mnie wspierają”.
Czy w Twoim życiu zaszła jakaś istotna zmiana?
„Zmieniłem wiele rzeczy. Opuściłem Akademię, a teraz idzie za mną mój brat Alex: został moim trenerem. Od grudnia zeszłego roku zaszło u mnie kilka zmian: w życiu prywatnym, jeśli chodzi o zarządzanie, przygotowanie i być może pomogło mi to zrobić ostatni krok, którego mi brakowało. Może udało mi się przejść od bycia szybkim jeźdźcem do naprawdę odnoszącego sukcesy, zdolnego do walki o mistrzostwo.”
