Matteo Vannucci ponownie walczy o tytuł mistrza świata Supersport 300. Młody toskański zawodnik na torze Imola awansował z ósmego na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, podczas gdy jego rodak Mirko Gennai stracił prowadzenie i zajmuje teraz czwarte miejsce. SSP300 to wyjątkowo rozdarta i niepewna klasa: wszystko może się jeszcze zdarzyć.
Na torze Imola Matteo Vannucci, zawodnik Yamaha AG Motorsport, świętował wspaniałe finisz na mecie, ale w wyścigu 2. spadł o jedną pozycję za wjechanie na green na ostatnim okrążeniu. Decyzja została mu przekazana kilka godzin później i była dość trudna do przełknięcia.
„Wszystko poszło dobrze na Imoli, szkoda tej kary – Matteo Vannucci mówi Corsedimoto – Wziąłem łódkę, motocykl nie ma skrzydeł, żeby sam wrócić na tor i dlatego wyszedłem, ale bardzo mało, podczas ostatecznej bitwy na ostatnim okrążeniu. Dojechałem do mety, świętowaliśmy, zrobiliśmy wszystko tak, jakbym wygrał, a wiele godzin później powiedzieli mi, że spadłem z ligi. Trochę więc słabo, ale pierwsze i drugie miejsce to świetne wyniki. Mogło być nawet pole position, ale kiedy wyszedłem, była duża grupa, a kiedy byłem w stanie sam zrobić okrążenie, było już za późno”.
Wciąż walczysz o tytuł, a wraz z tobą Mirko Gennai. Czy mundial może być wyzwaniem między Toskańczykami?
„Mistrzostwa są nadal bardzo długie i niepewne. Tak, Gennai również walczy o tytuł. Mieszkamy w tym samym regionie, ale daleko od siebie i nigdy nie widujemy się poza wyścigami”.
Poza tym, że jesteś pilotem, jesteś także studentem. Jak tam sprawy w szkole?
„Od września będę zajęty ostatnim rokiem mechanotroniki w instytucie technicznym. Idzie mi całkiem nieźle, generalnie udaje mi się w miarę pogodzić naukę z konkursami. Mam zdawać maturę w przyszłym roku”.
Oprócz ukończenia studiów, co będziesz robić w 2024 roku?
„Wciąż nie wiem dokładnie, pracujemy nad przyszłością i próbujemy zdefiniować programy”.
W tym drugim tygodniu jedziemy do Mostu. Który z kolejnych obwodów podoba Ci się najbardziej?
„Nie mam ulubionego utworu, wszystkie po trochu lubię. Zawsze staramy się dać z siebie wszystko i walczyć o tytuł do końca.”
Fotka WorldSBK
