Pasja to tajemnicza siła, fundamentalna nawet na najwyższych poziomach. Roger Marcaccini ma 52 lata, pochodzi z Riccione i od 22 sezonów pracuje w mistrzostwach świata MotoGP. W Team Aspar od 2009 roku jako kierownik sektora Części zamienne. W rzeczywistości jest kierownikiem ds. logistyki, a także pracuje jako koordynator wraz z innymi kolegami.
„Mój ojciec Getulio był pilotem – mówi Rogerowi Marcaccini do Corsedimoto – zdobył dwa tytuły mistrza Włoch, a także brał udział w niektórych wyścigach MotoGP w latach siedemdziesiątych. Pasję do motocykli miałem we krwi, urodziłem się i wychowałem w warsztacie. Próbowałem zostać pilotem, ale z marnymi wynikami. Ale motocykle były i są moim życiem”.
Jaki był najlepszy moment?
„Mój czas na mistrzostwach świata w 2001 roku w Japonii z Aprilią. Nie spałem poprzedniej nocy, nawet w samolocie. Przyjechałem, kiedy byłem przytłoczony, ale podekscytowanie i radość były tak wielkie, że nie czułem zmęczenia: moje marzenie się spełniło. To pasja, po prostu pasja, która trzyma mnie przy życiu. Na przykład bardzo trudno jest pogodzić rodzinę z pracą, przynajmniej dla mnie. Mam żonę i małego synka, a dotarcie wszędzie jest skomplikowane, czasami idziesz daleko w jedną lub drugą stronę, ale zawsze dajesz z siebie wszystko”.
Odcinki do zapomnienia?
„Nie wymazałbym niczego z mojej przeszłości, ponieważ wszystko, co nie idzie tak, jakbyś sobie tego życzył, to całe doświadczenie, z którego można się uczyć”.
Ilu z was jest w Team Aspar w Mistrzostwach Świata?
„Ogółem 23 osoby podróżujące i śledzące wszystkie wyścigi. Koordynacja wszystkiego, od podróży po hotele, nie jest łatwa: to złożona praca, a nieoczekiwane są stałym elementem”.
Jakie są najczęstsze zdarzenia losowe?
„Może ich być wiele. Zdarza się, że loty są odwołane, że są problemy z zarezerwowanym hotelem, awarie ciężarówek, którymi podróżujecie… Zawsze trzeba być przygotowanym na nieoczekiwane, które mogą obciążyć budżet nawet o dwadzieścia procent podczas rok . Trudno więc oszacować koszty”.
O ile wzrosły koszty przelotów, hoteli i wynajmu samochodów w ostatnich latach?
„Ceny cały czas rosną, to fakt. Ostatnio nastąpił ogólny wzrost o 15 do 20 procent. Ponadto konieczne jest zorganizowanie się z dużym wyprzedzeniem i dotyczy to również dostawców w zakresie zamówień materiałów i części”.
Czy światowy kryzys gospodarczy jest bardzo odczuwalny?
„Osobiście uważam, że nie przezwyciężyliśmy jeszcze całkowicie kryzysu z 2008 r. W ostatnich latach między pandemią a wojną tworzenie programów nawet dwuletnich, a tym bardziej pięcioletnich, stało się niemożliwe. Żyjesz dniem. To nie przypadek, że na wydarzeniu jest wielu sponsorów. Nasz zespół zdobył wiele światowych tytułów, ale nadal nie jest łatwo znaleźć budżet. Jorge Martinez wraz ze swoimi współpracownikami wykonuje niesamowitą robotę”.
Czy w Hiszpanii jest łatwiej niż we Włoszech?
„Nasz zespół cieszy się dużym uznaniem i wiarygodnością, ale nie jest to bułka z masłem. Bardziej niż cokolwiek innego wspierają nas przyjaciele Martineza, którzy zawsze śledzą nas przez lata i czasem ktoś do nas dołącza, ale i tak jest to trudne dla wszystkich”.
Rok 2023 to rok dużych zmian dla Team Aspar: od Gino Borsoi do Nico Terol.
„Gino jest moim wielkim przyjacielem. Odbył z nami swoją podróż, a teraz przeszedł do MotoGP. Od tego roku jego miejsce zajmie Nico Terol, z którym wszyscy jesteśmy bardzo bliscy. Dał nam tytuł mistrza świata w przeszłości i jesteśmy przekonani, że możemy zrobić bardzo dobrze. Mamy duże oczekiwania co do 2023 roku. Nie chcę mówić o zwycięstwach, ale damy z siebie wszystko dla tego sportu, który kochamy”.
Długo jeszcze zobaczymy się na Mistrzostwach Świata?
„Szczerze mówiąc, nie wiem. Mam dużo pasji, duże doświadczenie, ale w mojej roli wyłaniają się nowe pokolenia kompetentnych młodych ludzi, którzy dużo studiowali, z konkretnymi dyplomami i stopniami. Żyjemy z dnia na dzień, z kontraktami z roku na rok i zobaczymy, co przyniesie przyszłość”.
