Formuła 1: Monako i Indianapolis tak różne, a jednocześnie tak podobne
Najszybszy weekend w roku na czterech kołach za nami i skłania do refleksji. Zacznijmy od Formuły 1 w Monako. Wielu twierdzi, że nie ma już sensu się tam ścigać, bo wyprzedzanie jest praktycznie niemożliwe, a wyścig zamienia się w zabawkowy pociąg z dowolnie zarządzanymi czasami okrążeń: w niedzielę nawet o pięć sekund wolniej niż oczekiwano. […]