Po wypadku w Portimao kontrowersje wokół Marca Marqueza nie ustają. Panel stewardów FIM MotoGP ukarał zawodnika Repsol Hondy podwójną karą za długie okrążenie w Argentynie po jego ryzykownym manewrze przeciwko Miguelowi Oliveirze podczas GP Portugalii. Hiszpan opuści etap Termas de Rio Hondo z powodu kontuzji ręki i może w związku z tym uniknąć kary. Hipoteza, która z pewnością skłoni wtajemniczonych do dyskusji.
Andres Somolinos, Freddie Spencer i Tamara Matko tworzą panel komisarzy. Komunikat prasowy wysłany w niedzielne popołudnie mówi, że Marc Marquez odsiedzi podwójną karę za długie okrążenie podczas GP Argentyny. Mówiąc dokładniej, powinni byli wskazać, że zawodnik zespołu Hondy powinien odbyć karę w następnym Grand Prix. W poniedziałek rano zespół kierowany przez Alberto Puiga oficjalnie ogłosił, że 30-latek będzie nieobecny w Termas de Rio Hondo w najbliższy weekend, ponieważ doznał kontuzji ręki po wypadku. W ciągu ostatnich kilku godzin Marc przeszedł operację w Madrycie, która zakończyła się sukcesem, możliwy jest powrót na GP Teksasu.
Oskarżenie Rivoli
Teraz przeciwne drużyny zastanawiają się, czy Marc Marquez odsiedzi swój rzut karny w Austin, czy też uniknie go przez zwykły błąd „formalny”. W tym drugim przypadku zespoły MotoGP nie będą stać z boku i już znajdują się w stanie wojny. Począwszy od ad. Massimo Rivola, bardzo ostry po meczu z Portimao. “Jeśli są przepisy, potrzebny jest też sędzia, który je egzekwuje, ale widzę, że takiego sędziego nie ma“, powiedział Sky Sport MotoGP. “Życzyłbym sobie bardziej równego arbitra dla wszystkich. W zeszłym roku Aleix otrzymał karę za wytrącenie Brada Bindera z zakrętu w deszczu i utratę cennych punktów… Są kolarze, którzy potrafią patrzeć dalej, inni myślą tylko o chwili, tak jak Marc Marquez. Piloci muszą zostać zatrzymani, w przeciwnym razie ktoś naprawdę ucierpi„.
Fotka Valtera Magattiego

Jonathan Rea wspaniała biografia: „In Testa” dostępna na Amazon
