Deszcz to zmienna decydująca tego dnia w Motegi. Ruszamy, pojawia się czerwona flaga, próbujemy wznowić wyścig, ale ostatecznie decydujemy się zakończyć wyścig. Jorge Martin może świętować podwójnie, zapewniając sobie drugie zwycięstwo w GP po dominacji w sprincie MotoGP. Światowa bitwa nabiera jeszcze większego tempa: nosiciel Pramaca traci teraz zaledwie trzy punkty do Francesco Bagnaii, który nadal jest liderem MotoGP, ale jest w coraz większym niebezpieczeństwie. Marc Marquez również się uśmiecha: kto wie, jak by to się skończyło, biorąc pod uwagę, że był teraz przywiązany do dwóch Ducati, ale do domu wrócił z kolejnym podium i to bezpośrednio w domu Hondy, pierwszej trójki niedzielnego wyścigu od GP Malezji w 2022 roku, prawie rok temu! Oto, co wydarzyło się podczas Grand Prix Japonii.
Nadchodzi deszcz
Wspaniała zmienna tego GP, budząca strach, ale nie widziana w wyścigach Moto3 i Moto2 (tor był teraz idealnie suchy po nocnym deszczu), pojawia się po raz pierwszy na około pół godziny przed rozpoczęciem wyścigu MotoGP. Pierwsze lekkie krople deszczu docierają do alei serwisowej, co potwierdza także specjalna flaga machana przez stewardów. Możliwość wyścigu od flagi do flagi, który mógłby wywrócić sytuację do góry nogami, staje się zatem bardziej konkretna. Kolejna niewiadoma po pierwszych wątpliwościach związanych z wilgotnym torem znalezionym podczas rozgrzewki, co nieco zmieniło plany zespołów i kierowców pod kątem wyścigu. Pięć minut przed startem sytuacja się pogarsza, teraz naprawdę pada deszcz.
Wyścig MotoGP, gotowy na zmiany!
Zawodnicy na starcie na slickach rozpoczynają od ostrożnego okrążenia rozpoznawczego, przydatnego przede wszystkim do oceny sytuacji. Zaczynamy na suchych oponach, na pierwszym zakręcie między Vinalesem, Zarco i Bezzecchi nie brakuje kontaktu, a chorąży Aprilia ma najgorsze i ślizga się na żwirze. Niepokojąca jest jednak pogoda: po chwili wyświetla się biała flaga informująca o możliwości zmiany roweru, a tutaj sytuacja tuż po starcie.

Większość zawodników MotoGP natychmiast wraca do garażu, aby zmienić motocykl. Quartararo czeka dłużej i wraca dopiero po kilku okrążeniach na zmianę, podczas gdy Pirro, Bradl i Morbidelli ryzykują, że ponownie wypadną z wyścigu. Ryzyko, które się nie opłaciło, nie przestaje padać i oni też muszą to nadrobić… Zakończy się niechlubnym i przedwczesnym upadkiem Bindera, a Crutchlow zostanie ukarany karą za popełnienie błędu przy zmiana roweru. Chwila przewagi Aleixa Espargaro nie trwa długo: Jorge Martin po początkowym błędzie podnosi się i obejmuje prowadzenie, a za nim podąża aktualny mistrz MotoGP. Miller jest narażony na duże ryzyko, ponieważ traci front w walce z Mirem o 7. miejsce i kończy szeroko, spadając w rankingach.
Marquez kontra Ducatis… Czerwona flaga
Czy pada deszcz, czy świeci słońce, nie zmienia się typ MotoGP z przodu. Jorge Martin wkrótce wrócił na front, a za nim Francesco Bagnaia, który faktycznie próbował dojść do siebie, zanim ryzyko spowodowało, że cofnął się o ponad sekundę za chorążym Pramaca. Za nimi jednak coś się zmienia: Marc Marquez, któremu w deszczu udaje się ograniczyć granice swojego RC-V, pnie się w górę i wydaje się być bardziej niż zdeterminowany, by osłabić pozycję zarówno mistrza MotoGP, jak i lidera wyścigu. Trwa to jednak bardzo krótko: Zarco upada w 12. turze, niszcząc swoje Ducati, a zarówno Marquez, jak i Bagnaia podnoszą ręce. Deszcz pada coraz mocniej i piloci zaczynają podejmować ryzyko: czerwona flaga i wszystko się zatrzymało, czekając. W końcu próbujemy wystartować od nowa, stosując szybką procedurę, ale tor jest nieprzejezdny ze względów bezpieczeństwa i zostaje wywieszona czerwona flaga. Ukończono ponad 50% wyścigu, dlatego wynik staje się ostateczny.
MotoGP, ranking

MotoGP, klasyfikacja generalna

Zdjęcie: motogp.com