Marc Marquez pominie Teksas, swój idealny tor, na którym triumfował bez przerwy od 2013 do 2018 roku. Zbyt ryzykowne jest wsadzić go z powrotem na siodełko swojej Hondy, wspomnienie tego, co wydarzyło się w sezonie MotoGP 2020 po pierwszej operacji kości ramiennej jest zbyt żywy. We wtorek rano wielokrotny mistrz przeszedł badania lekarskie w klinice Ruber Internacional w Madrycie, gdzie dr Ignacio Roger de Ona odradzał mu loty do USA.
Marc Marquez zatrzymał się na 7
Drugie Grand Prix nie trafiło do Marca Marqueza, który pozostaje zakotwiczony w 7 punktach w tabeli, które utrzymają się nawet po trzeciej rundzie. Po raz kolejny będzie musiał oglądać wyścigowy weekend ze swojej domowej kanapy i być może tym razem będzie mógł się pocieszyć dobrymi wynikami swojego brata Alexa. Dla katalońskiego mistrza nie ma rzeczy niemożliwych, ale bez Hondy RC-C, która byłaby w stanie odpowiedzieć na jego potrzeby, nadzieje na powrót są nikłe. W Portimao nie mógł się doczekać adrenaliny związanej z pole position i podium w wyścigu sprinterskim, aż do zbyt ryzykownego manewru na trzecim okrążeniu. Upadek, który spowodował złamanie pierwszej kości śródręcza prawej ręki, a po dwóch tygodniach nadal nie zagoił się całkowicie.
Trudny powrót
Austin mógł i powinien być odpowiednim weekendem na wznowienie, ale kolejny cios spadł na Marca Marqueza i Hondę. Na torze w Teksasie odniósł 7 zwycięstw w ciągu 9 lat i 7 pole position. Ostatnie trzy sezony MotoGP były szczególnie trudne dla obu z nich i istnieje ryzyko, że rok 2023 również może okazać się katastrofą. “W porozumieniu z dr de Ona i jego zespołem postanowiliśmy nie podejmować żadnego ryzyka i dlatego nie będę ścigał się w Austin“, napisał nr 93 w mediach społecznościowych. Pewnego roku poślizgnął się jako ostatni na pierwszym zakręcie po problemie technicznym w swoim RC213V, po czym wrócił na 6. miejsce. I to pomimo faktu, że wciąż wracał do zdrowia po drugim przypadku podwójnego widzenia w ciągu kilku miesięcy.
Marc Marquez traci nadzieje na walkę o mistrzostwo świata, zarówno ze względu na punkty stracone w pierwszych trzech wyścigach, jak i przybliżony stan techniczny Hondy. Co więcej, Sąd Apelacyjny MotoGP nie wypowiedział się jeszcze w sprawie kary, jaką ostatecznie będzie musiał zapłacić. W przypadku podwójnej kary za długie okrążenie GP Jerez również byłoby poważnie zagrożone. W Teksasie pojawi się Stefan Bradl, który wrócił z dwudniowych testów w Jerez. Niemiecki kierowca testowy wypróbował nową ramę Kalex, która wydaje się być w stanie zaoferować coś więcej rowerowi Golden Wing, ale bez Marca prace nieuchronnie wydają się odkładać.
Zdjęcie: MotoGP.com
