Marc Marquez dominował w MotoGP do sezonu 2019, po kontuzji ramienia jego kariera się odwróciła. Kontuzja ramienia, podwójny przypadek podwójnego widzenia, niedawne urazy palca i żeber, RC213V z wyraźnym opóźnieniem technicznym zdestabilizowały małżeństwo z Hondą. Trudno będzie zerwać kontrakt ze Złotym Skrzydłem na rok przed naturalnym wygaśnięciem 2024 roku. Ale równie trudne jest kontynuowanie tej drogi.
Liczby katastrofalnego nawiasu
Ośmiokrotny mistrz świata wziął udział tylko w trzech z ośmiu niedzielnych wyścigów i nigdy ich nie ukończył. Nędzne 15 punktów zdobytych w 2023 roku zostało zebranych w wyścigach sprinterskich, a wyniki stale się pogarszały. Po obiecującym trzecim miejscu w Portimao, przegapił kolejne trzy Grand Prix, zanim zajął piąte miejsce w Le Mans i siódme w Mugello. Dwa pozostałe, w których brał udział, Sachsenring i Assen, skończyły w sobotę poza punktami, aw niedzielę przegrał walkowerem.
Na Sachsenring wielu czekało na występ odkupienia, będący jego amuletem obwodowym, zamiast tego naprawił awarię podczas rozgrzewki, która drogo go kosztowała. Kropla, która przelała czarę, z Markiem Marquezem po jednej stronie i kadrą kierowniczą HRC po drugiej, która nie wyklucza rozwodu, deklarując jednocześnie, że chce respektować zawarte w umowie umowy. Pomimo opuszczenia trzech wyścigowych weekendów i opuszczenia dwóch niedzielnych wyścigów, jest zawodnikiem, który ma najwięcej wypadków (14 razy), o dwa więcej niż kolega z zespołu Joan Mir. Dopiero 19. miejsce w mistrzostwach, nadzieje na zdobycie tytułu mistrzowskiego już zgasły. Nie wygrał żadnego z ostatnich 30 rozegranych wyścigów MotoGP. W ostatnich 60 rundach klasy MotoGP wystartował tylko w 29 wyścigach. Liczby, które nie wróżą nic dobrego dla fenomenu Cervery jadącej na RC-V.
„Syndrom Quartararo”
Za każdym razem, gdy próbuje naciskać, aby uderzyć w asfalt, na szybkim okrążeniu udaje mu się również uzyskać dobre osiągi, stosując zwykłą strategię poślizgu. Wszystkie jego ograniczenia wynikają z tempa wyścigu, jak powtórzył z dość wyraźnym porównaniem: „W pewnym sensie mam problem Quartararo z zeszłego roku. Szybkie okrążenie jest możliwe, ale pojedynki z innymi kierowcami są niezwykle trudne… Jeśli musisz wyhamować dziesięć metrów przed innymi, to nie możesz wyprzedzić. Rzeczywiście, inni nadchodzą z tyłu i wyprzedzają cię„. Problem, który stał się wirusowy dla Marca Marqueza, który teraz szuka wyjścia na rynku jeźdźców.
