Dla Marca Marqueza to niekończące się dni po teście Irta w Sepang. Mistrz z Cervera przetestował różne innowacje w RC-V, z którym zmierzy się w sezonie MotoGP 23, zbierając dane dla inżynierów. Po powrocie do Madrytu świętował swoje 30. urodziny, brał udział w wielu spotkaniach medialnych związanych z premierą serialu dokumentalnego „All In”, spotkał się z fanami w Madrycie. W oczekiwaniu na prezentację zespołu Repsol Honda zaplanowaną na 22 lutego.
Dni „All In” Marca Marqueza
Marc Marquez obchodził swoje 30. urodziny w zeszły piątek, ale wielka impreza z fanami odbyła się w Madrycie w niedzielę. Nowy serial dokumentalny emitowany na Amazon Prime poświęcony ośmiokrotnemu mistrzowi świata został zaprezentowany w stolicy Hiszpanii w wielkim stylu. Tu koncertował razem z 350 fanami na motocyklach, przejeżdżając głównymi drogami specjalnie zamkniętymi dla ruchu. Dlaczego tytuł „All In”? “To jest mój styl życia. Tytuł nie jest mój, ale kiedy go usłyszałem, od razu się zgodziłem. Ponieważ odzwierciedla to, co wydarzyło się w moim życiu„. Podziękuj licznym fanom, którzy przybyli na pokaz: „Niezapomniany dzień w Madrycie. Dziękuję za podzielenie się ze mną tak wyjątkowym przeżyciem„.
Upadki na torze
W poniedziałek zatrzymał się również w audycji radiowej „Herrera en COPE”, w której powraca do niektórych stereotypów ze swojej kariery w MotoGP. Począwszy od dużej liczby wypadków (162) naprawionych na torze, zawsze szukając granicy, aby zrozumieć, jak sprawić, by motocykl działał lepiej. “Nie jestem dumny z liczby wypadków, ale to wszystko wpływa na nasz sport… To ten moment, który najbardziej dotyka Ciebie na rowerze„. Przede wszystkim wypadek w Jerez w 2020 roku szczególnie odcisnął piętno na życiu i karierze Marca Marqueza, do tego stopnia, że myślał o porzuceniu mistrzostw świata na zawsze. “Nie bawiłem się dobrze i bolało„, ale na szczęście po czwartej operacji ramienia 2 czerwca znów ujrzał światełko w tunelu.
Prawo najsilniejszego w MotoGP
Do mikrofonów Alberto Herrera wspomina swój natychmiastowy zwycięski debiut w MotoGP w 2013 roku, potwierdzony drugim tytułem mistrza świata w sezonie 2014.Twarze nie były najlepszymi przyjaciółmi– przyznaje żartobliwie kierowca Hondy, nawiązując do faktu, że jego triumfalny przyjazd nie uszczęśliwił weteranów. “Ale mnie też to spotka, takie jest życie. Przychodzi taki czas, że przychodzi młody człowiek i bije cię, a ty nic nie możesz zrobić. Na początku jest to trudne do strawienia, ale odbiór był dobry, poszło też dobrze z Danim Pedrosą“, podsumował Marc Marquez. “Mieliśmy też swoje starcia, z Danim, Lorenzo…„. I Valentino Rossi, z którym rywalizacja miałaby precedens we wrześniu 2014 roku na ranczu Tavullia. Według Cabroncito natychmiast pobiłby rekord owalnego toru. Fakt, który nie spodobałby się właścicielowi: „Od tego czasu coś się zmieniło„.
