MotoGP Le Mans: Martin to Sprint, Bagnaia-Marquez, co za pojedynek!

MotoGP Le Mans: Martin to Sprint, Bagnaia-Marquez, co za pojedynek!

Ani Bagnaia, ani Binder nie wygrali MotoGP Sprint w Le Mans.

AKTUALIZACJA

I wtedy

Francesco Bagnaia na pole position, Marc Marquez oszukał w ostatniej minucie zaledwie o 58 tysięcznych. Aprilie mają wtedy kłopoty w decydującym momencie kwalifikacji, czy nadrobią to w tym wyścigu? Czy pojawią się KTM lub, bardziej ogólnie, czy będziemy mieli inne niespodzianki? Zobaczymy też, czy Yamahy będą w stanie ograniczyć szkody… Tymczasem przyjrzyjmy się doborowi opon, tym razem znacznie bardziej zróżnicowanemu i wyjątkowemu Aleixowi Espargaro z kombinacją twardo-miękko. Savadori, Nakagami, Binder, Miller, Folger, Quartararo i Morbidelli wybrali średnio-miękkie, wszyscy pozostali strzelali z podwójną miękkością.

Sprint MotoGP

Supersprint Bagnaia poleciał na prowadzenie, Marquez nie spisał się dobrze, ponieważ został odciągnięty i stracił kilka pozycji na korzyść Martina, Millera i Mariniego. Wyścig australijskiego KTM-a kończy się jednak źle, a szkoda… Ale jest drugi KTM, który zamiast tego robi decydujący powrót, wkrótce także autor najlepszego okrążenia w wyścigu i gotowy do walki bardzo wysoko. W rzeczywistości dwaj Czerwoni na górze nie są w stanie uciec, lepiej powiedzmy, że Bagnaia zawodzi, podczas gdy Martin startuje, gdy tylko go minie! Numer 1, z drugiej strony, musi uporać się z Marquezem, Binderem, a nawet Marinim w powrocie, podczas gdy Augusto Fernandez wpisuje pierwsze zero w roku na listę strzelców… Kolejny wypadek Alexa Marqueza, podczas gdy drugi Marquez pokazuje zielone myszy panującemu mistrzowi MotoGP.

Ranking

Zdjęcie:

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?