Nie jest jeszcze jasne, jak KTM rozwiąże sytuację przed mistrzostwami MotoGP w roku 2024. Jak wiadomo, ma pięciu zawodników objętych kontraktem i dostępne są tylko cztery RC16. Podejmowane z Dorną próby zdobycia przynajmniej jednego dodatkowego roweru nie powiodły się.
Osobą, która z pewnością będzie ścigać się dla austriackiej marki w przyszłym roku, jest Brad Binder, którego kontrakt niedawno przedłużono do 2026 roku. Na papierze jego partner Jack Miller również powinien być bezpieczny, o ile nie będzie żadnych zwrotów akcji. Podobnie jak Australijczyk, Pol Espargarò i Augusto Fernandez z zespołu GASGAS Tech3 również mają kontrakt na rok 2024, jednak jeden z nich powinien zostać poświęcony, aby zrobić miejsce dla Pedro Acosty, dla którego skorzystano już z opcji awansu w MotoGP. Pół chaosu.
MotoGP, Beirer naciska: KTM chce sześć RC16
Pit Beirer poczynił wysiłki, aby przekonać Dornę i z pewnością będzie nadal nalegał, pomimo otrzymanych dotychczas odmów: „Dla mnie osiem Ducati to za dużo – przyznał motorsport-total.com – ale zdejmuję kapelusz, bo trzeba sobie poradzić z ośmioma rowerami. Jesteśmy gotowi na kolejny krok i nie przestaniemy prosić o jeszcze dwa miejsca. Obiekt się rozrósł i optymalną wielkość stanowiłoby sześć rowerów. Jeśli stanie się to w przyszłym roku, nie zależy to od nas, nadal będziemy próbować podążać w tym kierunku w następnym roku„.
Jeśli nie w 2024 r., dom Mattighofen będzie próbował ponownie w 2025 r. Należy też wziąć pod uwagę, że w przyszłym roku wygasną kontrakty niektórych drużyn satelickich z ich producentami, więc można podjąć próbę. Był już w LCR, do końca 2024 roku związany z Hondą. Czy w przyszłości pojawią się nowe kontakty? Lucio Cecchinello mógłby ocenić zmianę, jeśli nowy RC213V nie spełni oczekiwań. Zobaczymy, na razie to tylko spekulacje.
Dorna nie poddaje się: czeka na nowego budowniczego
Dyrektor ds. sportów motorowych KTM uważa, że austriacka marka zasługuje na dwa kolejne siodła za wspaniałą pracę wykonaną w Mistrzostwach Świata: „Mamy 28 zawodników we wszystkich klasach. Każdy powinien inwestować w młodych ludzi takich jak my, aby mogli stawiać takie same wymagania jak my. Również z tego powodu chcemy innych miejsc„.
Beirer nie poddaje się, ale Dorna póki co pozostaje na swoim stanowisku i miejsca zwolnione przez Suzuki chciałaby przypisać wyłącznie nowemu producentowi:”Jest ustna obietnica – wyjaśnia austriacki menadżer – zrobiony na brygadzistę. Są stałymi partnerami ligi i są chronieni. Miejsca dla budowniczych są również ograniczone”. Nie ma nic napisanego, co zabraniałoby Carmelo Ezpelecie przydzielenia KTMowi dwóch kolejnych siodeł, ale chodzi o to, aby nie powodować niezadowolenia w pozostałej części stawki i nie tworzyć precedensów niebezpieczny.
Zdjęcie: KTM-a
