Honda i jej ludzie idą jak brzytwa po pierwszej części sezonu MotoGP 2023. Najlepszym zawodnikiem marki w tabeli jest Alex Rins z zespołu satelitarnego LCR, 13. z 47 punktami, najgorszy jest Joan Mir z tylko 5 punktów. W środku wielokrotny mistrz Marc Marquez (19. miejsce z 15 punktami) zmaga się z najtrudniejszym momentem swojej kariery po kontuzji w Jerez. Sytuacja, która nie wyklucza zwrotów akcji między teraz a końcem mundialu.
Potwierdzenie negatywnego momentu
Kierownik zespołu Alberto Puig ujawnia atmosferę w garażu Hondy po ostatniej porażce w Holandii. “Oczywiście nie możemy być zadowoleni z tej sytuacji„. Marc Marquez również opuścił GP Assen, po Sachsenring, z powodu kontuzji. Joan Mir i Alex Rins zostali w domu z tego samego powodu. Jedynym nietkniętym pozostaje Taka Nakagami, który zajął ósme miejsce na szachownicy. “Trzech naszych kolarzy jest kontuzjowanych, a wyniki nie istnieją, to nie jest nasz cel. Na razie musimy skupić się na odzyskaniu Marqueza, Mira i Rinsa, aby wrócili do 100%. Na szczęście mamy teraz letnią przerwę, podczas której mogą odpocząć i zregenerować się„.
Kierownik zespołu Repsol Honda wie, że konieczne jest nadrobienie zaległości w zakresie ewolucji RC213V, w najbliższych dniach odbędą się prywatne testy ze Stefanem Bradlem. “Oczywiste jest, że musimy zrobić więcej, aby umożliwić naszym zawodnikom osiągnięcie maksymalnego potencjału. Wszyscy w HRC, Europie i Japonii zwracają na to uwagę. Nie jesteśmy zadowoleni i wiemy, że trzeba zrobić więcej„.
Honda szuka rozwiązań
Co planują inżynierowie HRC? “Przede wszystkim musimy w pełni zrozumieć, gdzie leżą problemy i jak najlepiej je rozwiązać. Będzie to główny cel wszystkich inżynierów HRC w Japonii podczas tej przerwy. Już pracują nad niektórymi rzeczami w oparciu o opinie jeźdźców z początku roku. Motocykl GP to cały pakiet, trzeba go ulepszać pod każdym względem. Nowy komponent rzadko rozwiązuje wszystkie problemy„.
Gdzie Honda popełniła błąd, gdzie był błąd? “Porozmawiajmy teraz o błędach, bo jesteśmy w gównie. Ale kilka rzeczy zrobiliśmy też dobrze“, kontynuował Alberto Puig. Z pewnością pandemia Covid miała znaczący wpływ na opóźnienia firmy, do których należy dodać niemal współczesną kontuzję Marca Marqueza. “Naszym inżynierom nie było łatwo podróżować z Japonii do Europy iz powrotem. Musieli więc zostać w Europie i nie mogli rozwijać motocykla tak, jak robili to w przeszłości, ponieważ nie wrócili do Japonii i nie podzielili się tak wieloma informacjami„. Seria rzeczy, które zepchnęły markę skrzydłowego na ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. “To szereg trudności doprowadził nas do obecnej sytuacji„.
