Celestino Vietti i Fantic byli niekwestionowanymi bohaterami weekendu w Misano w Moto2. Wenecka ekipa po zwycięstwie w Austrii pokazała się w świetnej formie także podczas Grand Prix San Marino i Rimini Riviera, a Celestino Vietti był w pełni wzrostu. Jak powiedział Stefano Bedon Corsedimoto (przeczytaj tutaj), zespół spodziewał się, że wyniki pojawią się nieco wcześniej. W każdym razie nie czas teraz patrzeć w przeszłość, a jedynie na teraźniejszość i przyszłość, a istnieją wszelkie warunki na finał sezonu na wysokim poziomie. W domowym wyścigu kierowca z Piemontu, zaczynając od wolnych treningów, stale znajdował się w czołówce najszybszych, a w wyścigu zajął doskonałe drugie miejsce za Pedro Acostą, odnosząc swoje piąte zwycięstwo w sezonie.
„Cieszę się, bo to był piękny weekend – komentuje Celestino Vietti Corsedimoto – Zawsze byliśmy konkurencyjni, robiliśmy postępy, byliśmy coraz bliżej Pedro Acosta, najszybciej w weekendy. Przykro mi, że nie mogliśmy w pełni naprawić T1, czyli części, z której wyciekało najwięcej. Ale próbowaliśmy i to było widać. Naprawdę dałem z siebie wszystko, ale ostatecznie zamknąłem się dwa razy, a ja miałem problemy, ponieważ gdy jesteś z tyłu, łatwiej jest rozgrzać przód. Oczywiście zawsze masz nadzieję na zwycięstwo, nawet jeśli startujesz z dziesiątej pozycji, tym bardziej tutaj, w Misano, biorąc pod uwagę pole position i fakt, że był to wyścig u siebie, ale nie ma w tym nic złego.
Na koniec sezonu Fantic żegna się z KTM
„Jeszcze nic oficjalnego, ale coś się rusza, więc mam nadzieję, że wkrótce się dowiemy. Tymczasem jednak spróbujmy zakończyć ten sezon z Fanticem najlepiej jak to możliwe”.
Foto: MotoGP.com
