Michele Pirro „W niedzielę moje serce się zatrzymało, ale potem wygrałem”

Michele Pirro, MotoGP, Ducati

Migawki z niedzieli, której nie da się zapomnieć. Wypadek Bastianiniego, Bagnai i cierpienie w garażu Ducati. Michele Pirro nie był w Hiszpanii, ale w Mugello podczas przedostatniej rundy Mistrzostw Włoch Superbike. Do wypadku doszło w chwili, gdy tester Ducati wiązał garnitur przed bardzo ważnym dla niego wyścigiem z punktu widzenia mistrzostw. Trwała walka o jedyne pierwsze miejsce we włoskiej tabeli, więc musiał zachować maksymalną koncentrację. Kto wie, jakiej burzy emocjonalnej mógł doświadczyć. Oczywiście Michele Pirro jest wielkim profesjonalistą, ale nadal jest mężczyzną.

Nie było to łatwe – Michele Pirro mówi Corsedimoto – tuż przed startem wyścigu, gdy się przygotowywałem, zobaczyłem start MotoGP i serce mi stanęło. Wypadek Bagnai był bardzo poważny, zaparło mi dech w piersiach, podobnie jak wypadek Bastianiniego. Musiałem jednak wszystko zresetować, ponieważ mój wyścig rozpoczął się o 14:30. Po mecie dowiedziałem się, że stan Pecco nie jest zbyt poważny, co trochę mnie uspokoiło. To część naszego sportu i nic nie możesz na to poradzić. W tym przypadku niestety wszystko poszło bardzo dobrze”.

Zastąpisz teraz Eneę Bastianini podczas Grand Prix San Marino.

„Przykro mi z powodu Bastianiniego, który będzie musiał opuścić kilka wyścigów: niestety to nie jego rok i nigdy nie jest miło zastępować kontuzjowanego kolarza. Mam nadzieję, że wkrótce wyzdrowieje. Spróbujmy teraz spędzić dobry weekend podczas Grand Prix San Marino. To mój domowy wyścig, postaram się dać z siebie wszystko i dobrze się bawić. Miejmy nadzieję, że Bagnaia jest w dobrej kondycji i będzie w stanie wznowić grę tam, gdzie zakończył sobotę, ponieważ udowodnił, że jest konkurencyjny”.

Po MotoGP wyruszysz na polowanie na swój dziesiąty tytuł mistrza Włoch. Czy to będzie ogniste zakończenie?

W Mugello zawsze udawało mi się być szybkim, stałym, wygrać oba wyścigi i odzyskać prowadzenie w mistrzostwach. W CIV pokazaliśmy, że gdy nie ma problemów, jesteśmy konkurencyjni. Damy z siebie wszystko na Imoli, nawet jeśli jest to tor, na którym Zanetti zawsze był mocny. Mam świadomość, że mogę grać w swoje karty, damy z siebie wszystko: wygrałem siedem wyścigów i postaramy się zdobyć tytuł”.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?