Od wielu godzin było jasne, że Imola nie może ścigać się w ten weekend. Władze ogłosiły odwołanie GP Formuły 1 w Imoli. Sytuacja na osiedlu jest dramatyczna. Wylało aż 14 rzek, nawet w kilku miejscach: Idice, Quaderna, Sillaro, Santerno, Senio, Lamone Marzeno, Montone, Savio, Pisciatello, Lavino, Gaiana, Ronco. Trasę w większości dotyka rzeka Santerno, która w ostatnich godzinach była naprawdę przerażająca, z błotnistą wodą, która częściowo wylała nawet na padok, co widać na zdjęciu opublikowanym w mediach społecznościowych powyżej.
Zabarykadowani w hotelach
Piloci, zespoły, media, które przybyły do Romanii, są zabarykadowane w hotelach. W mieście Imola wszystko jest pod kontrolą, ale Santerno jest niedostępne. Na drodze Tosa doszło do osuwiska, na tor wyścigowy nie można dojechać ani samochodem, ani nawet pieszo. Zespoły, które pozostają w Faenzie, uważają, że ich samochody i pojazdy są bezużyteczne, ponieważ są pokryte błotem i deszczem z powodu powodzi rzek Marzeno i Lamone. Większość dróg w regionie Faenza jest zamknięta z powodu osunięć ziemi, nieprzejezdnych mostów… Wielu musiało opuścić swoje domy.
Nieuniknione anulowanie
W tej sytuacji niemożliwe było danie zielonego światła wydarzeniu, które przyciągnęłoby sto tysięcy widzów. Między innymi połączenia z Imolą są nadal bardzo trudne: autostrady, drogi krajowe i linie kolejowe są przerwane lub dostępne z utrudnieniami. Wiele parkingów i obszarów przeznaczonych dla publiczności nadal byłoby niepraktycznych, ponieważ nie można ich odzyskać w ciągu 48 godzin. W Romanii dużo się mówi nawet w tych godzinach etyki: w tej chwili siły porządkowe, ochrona ludności i wolontariusze muszą troszczyć się o ratowanie życia ludzkiego, domów, działalności gospodarczej bardziej niż o wydarzenie sportowe, jakkolwiek ważne.
Adrian Newey „Jak zaprojektowałem moje marzenie”, bestsellerowa biografia czarodzieja F1 Amazona
