Endurance, Gamarino debiutuje jako urzędnik Kawasaki „Jak długo na ciebie czekałem”

Sen stał się rzeczywistością. Christian Gamarino po zdobyciu tytułu mistrza świata w magazynie awansował do oficjalnego zespołu Kawasaki Webike TRICKSTAR i w zeszłym tygodniu przeprowadził pierwsze testy w Alcarrás w Hiszpanii. 7 i 8 marca wróci na tor, ale w Jerez przejdzie inne testy. Liguryjski kolarz opowiada Corsedimoto o emocjach związanych z jego debiutem na oficjalnym Kawasaki.

„Pierwszego dnia weszliśmy na tor, który był trochę wilgotny. Wszystko było dla mnie nowe: zespół, motocykl, technicy… Nie jeździłem na rowerze przez cztery czy pięć miesięcy i wreszcie byłem tam, z oficjalnym zespołem. Długo czekałem na ten moment i na początku byłem trochę spięty i podekscytowany.”

Napięcie opadało z okrążenia za okrążeniem

„Od razu nawiązałem kontakt z zespołem, także dlatego, że znałem już szefa technicznego ze spotkania, które odbyliśmy w Barcelonie. Jeśli chodzi o moich nowych kolegów z drużyny, zawsze spotykałem Gregory’ego Leblanc’a w Barcelonie, a Romana Ramosa znałem, odkąd obaj pracowaliśmy w zespole GoEleven. W tym czasie ja brałem udział w Mistrzostwach Świata Supersport, a on w Mistrzostwach Świata Superbike: mamy dobre relacje, oboje jesteśmy bardzo spokojni, ale zdeterminowani i jestem bardzo szczęśliwy, że mam go w drużynie”.

Tak wiele rzeczy do wypróbowania

„Podczas testów jechaliśmy bardzo szybko, szczególnie na twardych oponach, których używaliśmy przez większość czasu. Próbowaliśmy różnych rzeczy: kilka rozruchów, różne typy sprzęgieł na pierwszy rozruch, różne mapy silnika pod kątem zużycia i osiągów. Przetestowaliśmy także trzy różne typy silników, jeden z nich będzie tym, którego będziemy używać w wyścigu ośmiogodzinnym, jeden z zeszłego roku, a drugi do wyścigu 24-godzinnego. Mamy też inne, które przetestujemy podczas testów w Jerez. Pierwszy test był bardzo zadowalający. Dużo jeździliśmy i to jest główna różnica w stosunku do Stocka, bo zanim zrobiłem pięć czy sześć okrążeń, zatrzymałem się, wsiadł mój partner, ale tutaj jechaliśmy na dwóch rowerach i za każdym razem pokonaliśmy dwadzieścia okrążeń”.

Christian Gamarino: zmęczony, ale szczęśliwy

„Po testach byłem prawie tak samo zmęczony jak po 24 godzinach, ale było miło. Dobrze czułem się w zespole, panuje dobry klimat i teraz mamy nadzieję, że uda nam się dobrze okrążyć w Jerez, ponieważ będzie kilku przeciwników i lepiej zrozumiemy poziom, na którym się znajdujemy. W Alcarrás cała nasza trójka ustanowiła podobne czasy, spójne zarówno pod względem tempa, jak i udanego okrążenia.”

Le Mans w zasięgu wzroku

„Testy przed Le Mans odbędą się 2 i 3 kwietnia i wszyscy tam będą, abyśmy mogli zrozumieć, jak sobie radzimy. Wierzę jednak, że będziemy konkurencyjni. Celem jest zwycięstwo. Jesteśmy jedną z najsilniejszych drużyn spośród pięciu oficjalnych, więc jestem podekscytowany i nie mogę się doczekać. Szkoda, że ​​nie mam wehikułu czasu i nie pojechałem prosto do Le Mans”.

Jonathan Rea, oficjalna biografia dostępna na Amazon

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?