Wiele hałasu o nic. Czwarta runda CIV Supersport NG była pełna kontrowersji po wypadku pomiędzy Simone Corsi i Roberto Mercandelli na ostatnim okrążeniu sobotniego wyścigu. Jednak w niedzielę obaj jeźdźcy zostali wyjaśnieni i uścisnęli sobie dłonie, jak prawdziwi profesjonaliści, którymi są. Simone Corsi zajęła trzecie miejsce w wyścigu-1 i drugie w wyścigu-2 za Mercandellim i wskoczyła na szczyt klasyfikacji generalnej.
“To był dobry weekend – mówi Simone Corsi do Corsedimoto – Naszym celem było pozostawienie Vallelungi jako lidera mistrzostw i udało się. To były dwa dobre wyścigi. Sobota była świetną walką z dużą ilością wyprzedzania, a na ostatnim okrążeniu był epizod między mną a Roberto Mercandellim. Wiadomo, że w Vallelunga spinka do włosów jest ostatnim punktem, w którym możliwe jest przeprowadzenie ataku. Zobaczyłem lukę, spróbowałem i dotknęliśmy się. Kierunek wyścigu myślał, że jestem trochę na krawędzi, dał mi wtedy 5 sekund kary i ukończyłem wyścig na trzecim miejscu”.
Ten odcinek wywołał małą dyskusję.
“Pojawiły się pewne kontrowersje, wzmocnione przez niektóre w sieciach społecznościowych, ale wyjaśniliśmy sobie wszystko. W wyścigu-2 Mercandelli był bardzo szybki i miał coś ekstra. Wolałem nie ryzykować i zabrać do domu 20 punktów, ponieważ ci z tyłu byli daleko w tyle. Robert i ja tam jesteśmy uścisnęliśmy sobie dłonie i na tym wszystko się skończyło. Dziękuję zespołowi AltoGo, który wykonał dobrą robotę również w Vallelunga”.
Czy weźmiesz teraz udział jako dzika karta w Mistrzostwach Świata Supersport w Imola?
“Nie, inni jeźdźcy będą się ścigać. Nie zdobędziemy dzikiej karty na Imola, ale wrócimy na właściwe tory pod koniec lipca na noc w Misano. Teraz czeka nas trochę relaksu, potem będziemy przygotowywać się do czwartej rundy CIV”.
