Cavalieri i Aprilia suszą w Superbike w Japonii „Prowadzą dochodzenie”

Samuele Cavalieri, in Giappone gare

Gorzki weekend dla Samuele Cavalieri podczas jego pierwszego doświadczenia w All Japan Superbike na torze Motegi. Zawodnik z Emilii, dosiadający TATARA Team Aprilia RSV4 1100 Factory, odniósł swój zaszczyt w kwalifikacjach, ustawiając na starcie dwunasty czas na 25 kolarzy. Jednak w wyścigu-1 skończył z powodu problemu z motocyklem, aw wyścigu-2 z powodu dziwnego upadku.

„Niestety mieliśmy dużo pecha. – mówi Samuele Cavalieri z Motegi– W wyścigu 1 niestety zepsuł się silnik na trzecim okrążeniu. Z drugiej strony w wyścigu 2 na początku okrążenia próbnego miałem problem z limitem pit-stopu, który wjechał w nienormalny sposób, więc kolarz za mną zderzył się na pełnych obrotach: Bardzo mi też przykro z powodu tego, który rozbił się. Teraz prowadzą śledztwo, bo może wyrządził mi jakąś krzywdę. Wyścig się rozpoczął, w drugim rogu praktycznie odleciałem. Patrząc na dane, nie zrobiłem nic dziwnego ani nienormalnego i nie możemy tego wyjaśnić. Teraz spróbujmy zrozumieć, czy to zderzenie tylne stworzyło problemy dla Aprilii. Jeden pech za drugim. Bardzo mi przykro, bo i były wszystkie przesłanki, żeby dobrze sobie radzić”.

Teraz Samuele Cavalieri wraca do Włoch i pod koniec miesiąca czeka go pierwsza runda włoskich mistrzostw Superbike z Aprilią zespołu Nuova Emme Due. Szkoda, bo szczególnie Samuele chciał jak najlepiej wykorzystać to doświadczenie w Kraju Kwitnącej Wiśni i miał wszelkie kwalifikacje, by zająć dobre miejsce.

„How I Designed My Dream”, biografia maga Adriana Neweya, dostępna na Amazon

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?