MotoGP, Di Giannantonio: „Kara za długie okrążenie? Przydałoby się trochę człowieczeństwa”

Siódmy w sprincie i szósty w długim wyścigu weekend Fabio Di Giannantonio w Le Mans nie był zły. Biorąc pod uwagę dwie katastrofy Marco Bezzecchiego, to właśnie on przyniósł punkty zespołowi Pertamina Enduro VR46. W klasyfikacji generalnej wyprzedza kolegę z drużyny o 11 punktów i to go satysfakcjonuje, nawet jeśli chciałby móc walczyć z liderami do samego końca, a jak dotąd nie udało mu się to.

MotoGP Le Mans, ocena Di Giannantonio

Na początku wyścigu pokłócił się trochę z Markiem Marquezem, co go podekscytowało, mimo że Hiszpan zwyciężył i stanął na podium: „Walka z nim jest zawsze szaleństwem – powiedział Sky Sport MotoGP – ponieważ jest ośmiokrotnym mistrzem świata. Zawsze to zaszczyt być tak blisko niego, któremu radzi się bardzo dobrze. Być prawie równym i mieć dwoje drzwi z Markiem, to szaleństwo„.

Żałuje tylko kary za długie okrążenie, którą otrzymał na 19. okrążeniu, gdy był piąty, za skrócenie zakrętu: „Jest zasada – uwagi – i dlatego należy je szanować. Potrzebujemy odrobiny człowieczeństwa, bo tam na koniec straciłem dwie pozycje, a wraz z długim okrążeniem straciłem kolejną. Nie wiem, ile trwało to długie okrążenie, moim zdaniem… Niestety, jest to część gry„.

Diggia miał problemy fizyczne

Di Giannantonio został zapytany, czy nie byłoby lepiej podążać za Marquezem, zamiast z nim walczyć i ryzykować utratę pozycji liderów:Mój wyścig zakończył się na 11 okrążeń przed metą, kiedy Marc mnie złapał, ponieważ Zacząłem mieć problemy z przedramionami. Moją jedyną bronią była walka, żeby nie stracić pozycji, a nie tylko bieganie i łapanie tych z przodu. Do połowy wyścigu chciałem ich dogonić, ale kiedy poczułem zmęczenie w przedramieniu, próbowałem się bronić.

Rzymski kierowca ujawnił, że ma ograniczenia fizyczne i szczegółowo opisał problem:”Jestem trochę większy od innych rowerzystów pod względem mięśni, a kiedy nie czuję się komfortowo na rowerze i porusza się on trochę bardziej, bardziej walczę z przedramieniem. W zeszłym roku przeszłam operację, ale to nie wystarczyło. Nazywają to syndromem przedziału, ale tak naprawdę nie jest to zespół. Powiedzmy, że w geście technicznym pojawia się zmęczenie„.

Ambicje Di Giannantonio

Na koniec Diggię zapytano o decyzję, jaką Ducati będzie musiało podjąć w sprawie kolegi z drużyny Pecco, Bagnai. O to stanowisko ubiega się trzech kandydatów: „Dlaczego nie ja? Mamy trochę pracy do wykonania – on odpowiada – ale to jest także mój cel w rzeczywistości. Jeśli grasz w MotoGP, nie możesz aspirować do bycia kierownicą wozuChcę się doskonalić, aby stać się najlepszym na świecie i mieć najlepszy rower. Jednak cała trójka jest bardzo silna. Być może Martin jest w pewnym stopniu ewolucją Jorge Lorenzo w jego unikalnym stylu jazdy. Marquez jest bardzo agresywny, szczególnie w lewych zakrętach jest straszny, a dane robią wrażenie. Bastianini wykonuje bardzo dobrą robotę, bardzo dobrze radzi sobie z oponami. To nie przypadek, że trzech zawodników znajduje się w czterech czołowych miejscach mistrzostw, dla Ducati będzie to trudne„.

Zdjęcie: Zespół Pertamina Enduro VR Racing