Pierwszy rano i po południu: Jorge Martin świetnie wystartował w Le Mans. Lider klasyfikacji generalnej MotoGP całkowicie położył kres kraksie, do której doszło podczas wyścigu w Jerez i w najlepszy sposób wystartował w tej Grand Prix. Będzie jednym z zawodników do pokonania. W zeszłym roku wygrał swój pierwszy sprint we Francji, a następnie w niedzielnym wyścigu zajął drugie miejsce.
MotoGP Le Mans, Martin zadowolony
Zawodnik zespołu Prima Pramac Racing może być dzisiaj jedynie zadowolony ze swojego występu: „Zawsze staram się robić wszystko najlepiej jak potrafię – powiedział Motosan.es – i minęło dużo czasu, odkąd miałem dwa pierwsze miejsca tego samego dnia, w MotoGP nie jest to łatwe. Jestem szczęśliwy, myślę, że pracujemy w dobrym kierunku. Nadal mam niewielką przewagę i jutro będę musiał zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby wygrać sprint„.
Martin czuje się mocny w Le Mans: „Dziś przy pierwszej próbie popełniłem kilka błędów i postanowiłem się uspokoić. Zrobiłem o jedno okrążenie więcej niż planowałem, na trzecim zrobiłem 1,35” i to bardzo dobry czas. Wtedy nie spodziewałem się żadnej poprawy, ale dostałem referencje i zrobiłem to. Mogłem zrobić jeszcze lepiej. Kiedy znasz swoje referencje i wiesz, jak daleko możesz przejechać, montując nową oponę, wiesz, ile możesz zyskać„.
Żadnych wibracji w jego Ducati
Czy jest obecnie najlepszy? Oto jego odpowiedź na koniec dnia: „Być może na latającym okrążeniu tak, ale zobaczymy jutro. Wszyscy będą bliżej. Jeśli chodzi o tempo, myślę, że jest trzech lub czterech mocnych zawodników, ale wciąż muszę się uważnie przyglądać. Ale jasne jest, że na oko powiedziałbym, że Pecco, Enea i Marc są razem ze mną najmocniejsi. Jutro będziemy bliżej. Acosta? Jeśli będzie się dobrze czuł, może powalczyć o zwycięstwo„.
Martin wyjaśnia, że nie ma już tych irytujących wibracji, które odczuwał na początku sezonu, ale czeka na jutro, żeby mieć pewność: „Nie mam żadnych informacji, ale myślę, że nie będziemy mogli być pewni przed sobotnim popołudniem. Mam nadzieję, że ich nie będzie, ale na wszelki wypadek już coś znaleźliśmy. Jestem spokojny, gdyby się pojawiły, wiedziałybyśmy, jak temu zaradzić„.
Martin nie myśli o roku 2025
Do Le Mans przybył po rozczarowującym wypadku w Jerez i różnych plotkach rynkowych na temat jego przyszłości, ale Jorge nie pozwala, aby cokolwiek miało na niego wpływ: „Przychodzę w każdy weekend, aby dać z siebie wszystko. A kiedy weekend dobiega końca, myślę o kolejnym. Nie myślę o tym, co mówią na zewnątrz, bo ostatecznie to tylko spekulacja i jest to bezużyteczne. Ważną rzeczą w Jerez jest zrozumienie tego, co się stało, zapomnieć o tym i iść dalej„.
Zawodnik zespołu Prima Pramac Racing jest kandydatem do awansu do oficjalnego zespołu Ducati. Wygląda na to, że Marc Marquez gra o swoje miejsce, podczas gdy Enea Bastianini wydaje się być w niekorzystnej sytuacji. Jeśli nie zwycięży, zmieni markę. Nie będzie problemu ze znalezieniem innego noclegu.
Zdjęcie: Adrien Poupeau