Marc Marquez z pewnością jest zawiedziony dzisiejszymi kwalifikacjami wstępnymi w Le Mans, gdzie nie udało mu się zapewnić sobie miejsca w czołowej dziesiątce. W sobotę będzie musiał wystartować z Q1, co zawsze wiąże się z pewnymi pułapkami. Ukończył wyścig na 13. pozycji, po tym jak również miał wypadek na początku sesji, a następnie jechał na drugim motocyklu. Może nie miał tej pewności siebie, ale w ostatnim ataku poprawiał się i popełnił błąd, który przesądził o wyniku. Z pewnością jego potencjał jest większy, niż wskazuje dzisiejszy ranking.
MotoGP Le Mans, żal Marqueza
Ośmiokrotny mistrz świata nie wyobrażał sobie, że pozostanie poza pierwszą dziesiątką, ale jest zdeterminowany, aby w sobotę poprawić się: „To było nieoczekiwane – powiedział Motosan.es – ale wiedziałem, że nadejdzie taki dzień, taki obrót, piątek, w którym to się nam przydarzy. Do zdarzenia doszło w Le Mans. Teraz jest czas na reakcję. Po południu nie od razu czułem się komfortowo w ustawieniach, ale postaramy się zareagować i zrobić mały krok„.
Pod koniec sesji przedkwalifikacyjnej również przeszkadzały mu żółte flagi: „Radziłem sobie dobrze – opowiada – i znalazłem flagę. Potem nawet na ostatnim okrążeniu szło mi dobrze, ale popełniłem błąd. Pomiędzy żółtą flagą a błędem nie mogliśmy przejść. Musimy się poprawić, bo nawet jeśli chodzi o tempo, nie jesteśmy w zbyt dobrej pozycji. Być może kierunek, który obraliśmy po południu, być może nie był właściwy. Kupiliśmy podobny do obu motocykli, rano zobaczyliśmy, jak poszło, i może był błędny. Spróbujemy pojechać do innego. W sobotę cofniemy się trochę i zobaczymy, czy uda mi się na nowo odkryć wrażenia, jakie przeżyłem w Jerez. Ostrzegam, że ciężko będzie mi przejść Q1, jeśli będę miał takie przeczucie, jakie miałem dzisiaj„.
Awarie i Q1
Marquez miał w tym sezonie siedem wypadków, ale to go nie martwi: „Spodziewałem się tych, które dostałem – Przyznaje – z wyjątkiem Portimao, gdzie było ich czterech, więcej niż to konieczne. Dzisiejszy był pierwszy z powodu przekroczenia limitu. Dopóki chodzi o poślizgi, nic się nie dzieje„.
Q1 nie będzie łatwe do pokonania, tylko dwa pierwsze będą mogły uzyskać dostęp do Q2, dlatego konieczne będzie zachowanie perfekcji, aby uniknąć zbytniego startu w wyścigach: ”Jeśli wrażenia są takie jak dzisiaj – powtarza – nie przejdziemy. Musimy pracować i się poprawiać. Mamy informacje, które pozwalają zrozumieć, co się stało i jak najlepiej z tego skorzystać. Poranny wolny trening będzie kluczowy dla zrozumienia, czy uda nam się przejść przez pierwszą część kwartału, czy nie„. Zespół Gresini Racing wykona dużo pracy w drugim treningu, także dlatego, że jest tam także Alex Marquez, który dzisiaj nie błyszczał.
Zdjęcie: Adrien Poupeau