Witaj Ivo Odasso, założycielu Plastic Bike i filarze starej gwardii

Z Marco Braghina

Właśnie odszedł Ivo Odasso, założyciel Plastic Bike, wiodącej firmy we Włoszech w produkcji owiewek, przyjaciel wszystkich w Superbike i CIV Paddock. Pożegnał się grzecznie, szybko i niespodziewanie, tak jak to zrobił, gdy opuszczał boks po przywiezieniu tam owiewek. Podobnie jak wtedy, gdy opuszczał tor wyścigowy po zakończeniu wyścigów. Wróciłeś z parku zamkniętego, szukałeś go, żeby się pożegnać i podziękować, a on już wyszedł. Na pierwszym zdjęciu z wąsami, razem z Troyem Baylissem i kilkoma współpracownikami.

Przyjaciel każdego

Był prawdziwym i szczerym przyjacielem całej „Ivone”, nie czynił rozróżnienia na tych należących do oficjalnych drużyn i tych z bardzo prywatnych drużyn. Za każdym podążał z tym samym profesjonalizmem i ogromną pasją. Studiował rozwiązania na potrzeby wszystkich, zawsze był skromny i zawsze starał się zadowolić wszystkich. Zawsze miał uśmiech pod wąsami. Jego pasja do motocykli zawsze była naprawdę ogromna, do tego stopnia, że ​​wielokrotnie docierał na tory wyścigowe całej Europy, jeżdżąc na jednym ze swoich wielu motocykli. Grand Prix mogło być o rzut kamieniem, jak Monza lub w Portimao, Jerez, Assen czy Bruno. Uwielbiał przyjeżdżać tam na swoim motocyklu, aby doświadczyć magii wyścigów, nawet w podróży. Możesz poprosić Ivo o recenzję motocykla, który chciałeś kupić, bo na pewno miał go lub używał na jednej ze swoich wycieczek, na pewno dał kilka świetnych wskazówek.

Genialny przedsiębiorca

Wszyscy w World Superbike używaliśmy plastikowych owiewek rowerowych, podobnie jak w CIV i jak większość zawodników torowych. Niedawno, po wielu latach współpracy z nim jako sponsorem technicznym, zostałem jego klientem. Zawsze miło było odwiedzać jego firmę, rozmawialiśmy w 80% o motocyklach i 20% o pracy. Ivo wyjrzał przez okno i gdyby zobaczył, że przyjechałeś do niego na motorze, z uśmiechem pod wąsem powiedziałby Ci:dobrze dobrze”. Dla przypomnienia, Ivo był także jednym z założycieli CRS Moto, który dał życie Vunowi i Du. Będzie nam Ciebie brakować Ivo, razem z Tobą idzie jeden z tych szlachetnych ludzi z „stara straż”.