Pecco Bagnaia przybywa na Grand Prix Teksasu, a jego głównym celem jest zapomnienie o tym, co wydarzyło się podczas wyścigu w Portimao. Zero do archiwizacji, wymazania z pamięci, żeby się nie powtarzało. Aktualny mistrz MotoGP będzie musiał na równych prawach rozprawić się z Jorge Martinem, coraz bardziej chcącym przejąć tron najwyższej klasy, który został utracony w ostatniej chwili sezonu 2023.
Bagnaia 4. dnia 1
COTA to tor, który lubi mistrz Ducati: w zeszłym roku wygrał sprint i prowadził część długiego wyścigu aż do wypadku, przekazując zwycięstwo Alexowi Rinsowi na Hondzie Lucio Cecchinello. Pecco Bagnaia ma nadzieję, że nie popełni ponownie tego samego błędu. Pierwszego dnia na amerykańskiej ziemi ryzykował, że nie dotrze do Q2, ale na przedostatnim okrążeniu ustanowił czwarty najlepszy czas. „Szczerze mówiąc, czuję się dobrze. Myślę, że to najlepszy piątek jak dotąd, nawet w porównaniu z zeszłym rokiem, więc jestem zadowolony„, powiedział jeździec z Chivasso.
Na szczycie zestawień czasów znajduje się jednak jego bezpośredni rywal Jorge Martin, który od razu eksplodował na Desmosedici GP24 i świeżo po zwycięstwie w Portugalii. Bagnaia jest niewzruszony i myśli o swoim występie przed kwalifikacjami i sobotnim sprintem. „Moje odczucia były naprawdę dobre i udało nam się rozegrać dobrą sesję. Przyjęliśmy inną strategię niż pozostali, z większą liczbą okrążeń na średniej tylnej. Zadziałało i jestem szczęśliwy, ale widzieliśmy też, że miękkie opony mają duży potencjał, więc jutro zrobimy więcej okrążeń na miękkich, aby wybrać oponę wyścigową„.
Wyzwanie na szczycie
Przed nim stoi nie tylko rodak z Madrytu z ekipy Pramac, ale także prężnie rozwijająca się Aprilia Mavericka Vinalesa i Marc Marquez, który coraz bardziej staje się mistrzem Desmosedici. Na szybkim okrążeniu trudno będzie nadrobić stratę, o ile nie nastąpią zmiany techniczne z dnia na dzień. „Jorge z pewnością uzyskał doskonałe czasy okrążenia, podobnie jak Maverick, ale zobaczmy. Jutro będzie inaczej… Jestem zadowolony ze swojego ataku, nawet jeśli nie zrobiłem nic specjalnego, to wciąż jest niewielka przewaga. W sytuacji, w której zakończyłem zmianę, słuszne było nie podejmować zbyt dużego ryzyka„.
Spekulacje na rynku zawodników MotoGP nasilają się obecnie, ale Pecco Bagnaia woli trzymać się od nich z daleka. „Kogo chciałbym mieć jako członka drużyny? Idę swoją drogą, nie obchodzi mnie to. Inni zadecydują, w każdym razie ja powiedziałbym, na co to siodło zasługuje najbardziej„.
Bestseller na Amazonie „90 minut w raju, futbol na żywo, kiedy jeszcze go nie było”.
Zdjęcie Ducati Corse